Szukaj na tym blogu

wtorek, 1 lipca 2014

Przyjdź na finał Brave Kids w Puszczykowie!

Entuzjazm, radość i energia. Już 3 lipca na puszczykowskim rynku młodzi artyści z Maroka, Brazylii, Izraela i Rosji zaprezentują wspólny spektakl. Zobacz siłę najodważniejszych dzieci świata!

Brave Kids przebywają w Puszczykowie już od dwóch tygodni. W tym czasie uczestniczyły w warsztatach artystycznych, wymieniając się umiejętnościami i doświadczeniami, a także ucząc się otwartości i rozwijając swoje talenty. Przygotowywały również wspólny występ, który zobaczymy już w czwartek o 17:30 w rynku. Zaproszeni są wszyscy mieszkańcy Puszczykowa i okolic.

- To wydarzenie jedyne w swoim rodzaju. Finał Brave Kids to efekt współpracy młodych artystów z różnych kultur, wyjątkowy - bo opierający się na wzajemnej nauce, każde z dzieci jest zarówno uczniem, jak i nauczycielem. Taka relacja wyzwala niesamowitą energię - mówi Anna Mieszała, koordynatorka projektu Brave Kids w Puszczykowie. - Jestem pewna, że doświadczy tego także publiczność. Serdecznie zapraszamy!

W czasie pobytu w Puszczykowie młodzi artyści mieszkali w domach lokalnych rodzin - Przez cały czas dom aż kipiał energią - mówi Natalia Lalek, której rodzina gościła dziewczynki z Izraela. - Najwięcej jednak wydarzyło się pomiędzy moimi dziećmi a naszymi gośćmi - to wspaniała lekcja szacunku, otwartości i dzielenia się. Dla mnie natomiast to kolejny dowód na to, że jeśli nawet się różnimy, to możemy współistnieć i być dla siebie inspiracją.

Z Puszczykowa dzieci pojadą do Krośnic. Spotkają się tam wszyscy uczestnicy projektu Brave Kids, który odbywa się w tym roku równolegle także we Wrocławiu, Wałbrzychu i Warszawie. Będą się tam przygotowywały do wielkiego spektaklu finałowego 5. edycji Brave Kids, który zaplanowano na 11 lipca w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Puszczykowska edycja projektu Brave Kids jest współfinansowana przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Marek Woźniak - Marszałek Województwa Wielkopolskiego.

Bilety na wielki finał Brave Kids kupisz tutaj.
Spektakl finałowy projektu Brave Kids w Puszczykowie:

3 lipca, godz. 17:30
Rynek w Puszczykowie
Przyjdź i zobacz najodważniejsze dzieci świata - zapraszamy!

Więcej informacji o projekcie Brave Kids: www.bravekids.eu

poniedziałek, 30 czerwca 2014

400 podpisów przeciw wycince i ekranom

Inicjatorzy akcji w akcji. Od lewej: Krzysztof J. Kamiński,
Marek Błajecki, Maciej Krzyżański, Ania Schmidt-Fiedler i
Radosław Fiedler. 
W ostatni weekend z inicjatywy Fundacji Fiedlerów były zbierane podpisy pod petycją w sprawie pilnego zwołania konsultacji społecznych w sprawie modernizacji linii kolejowej Poznań-Czempiń. Jak się bowiem okazało, wielu mieszkańców miasta nie zdawało sobie sprawy, że w ramach modernizacji zostanie wyciętych mnóstwo drzew, a zamiast nich postawione zostaną nieestetyczne i niekoniecznie uzasadnione ekrany akustyczne. W wyniku akcji udało się zebrać ok. 400 podpisów mieszkańców i przyjaciół Puszczykowa. Dziś zostaną one dostarczone burmistrzowi oraz władzom PKP wraz z listem napisanym przez prezesów puszczykowskich stowarzyszeń oraz Krzysztofa J. Kamińskiego, który od kilku lat aktywnie zabiega o ochronę puszczykowskiego charakteru i krajobrazu. Będziemy na bieżąco informować o reakcji burmistrza oraz władz PKP.

Puszczykowo, 30 czerwca 2014 r.

Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa
Ul. Grunwaldzka 7, Puszczykowo
Gabriela Ozorowska - Prezes

Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu
i Tradycyjnego Charakteru Puszczykowa i Mosiny 
Ul. Lipowa 10, Puszczykowo
Piotr Wojnowski – Prezes

Pan
Andrzej Balcerek
Burmistrz Puszczykowa

Szanowny Panie Burmistrzu,

Zwracamy się z uprzejmą prośbą o pilne:


1. przekazanie mieszkańcom Puszczykowa szczegółowych informacji dotyczących zakresu prac związanych z modernizacją linii kolejowej Poznań-Wrocław na odcinku miasta Puszczykowa.
2. zorganizowanie trójstronnego spotkania z udziałem PKP, władz miasta, przedstawicieli 
mieszkańców, jeszcze przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac związanych z inwestycją 
w naszym mieście.

Przy okazji realizacji tej inwestycji, obserwujemy z niepokojem znaczące zmiany krajobrazowe, estetyczne i logistyczne mające miejsce w sąsiednich miejscowościach (Luboń, Łęczyca, stacja Poznań Dębiec) oraz trwające prace przygotowawcze w Puszczykowie.

Czujemy się pozbawieni rzetelnej informacji na temat zakresu prac, ich rezultatów i wpływu na krajobraz Puszczykowa i codzienne funkcjonowanie w mieście. Sprawdziliśmy, że w ramach planowanej inwestycji od 2005 r. w Puszczykowie nie przeprowadzono żadnych konsultacji społecznych dotyczących tej inwestycji. 

Uważamy, że montaż ekranów w mieście-ogrodzie jakim jest Puszczykowo powinien uwzględniać unikatowy charakter miejscowości, maksymalnie wkomponowywać się w otoczenie, nie niszczyć zieleni, zabytkowego tunelu przy stacji Puszczykowo i nie utrudniać zwykłej komunikacji na terenie miasta. Dochodzące nas sygnały świadczą o tym, że warunki te nie zostaną uwzględnione.

Uważamy, że konieczne jest wysłuchanie głosu, nas - mieszkańców i skorygowanie planów inwestycyjnych o powyższe wnioski.

W załączeniu lista ok. 400 podpisów zaniepokojonych mieszkańców Puszczykowa – zebranych w bardzo krótkim czasie 28-29 czerwca br.

Z poważaniem

Gabriela Ozorowska 
Piotr Wojnowski 
Krzysztof Kamiński

sobota, 28 czerwca 2014

W obronie drzew i przeciw murom - podpisz petycję!

Organizatorzy zbiórki podpisów w sprawie zablokowania wycinki drzew i budowy ekranów akustycznych wzdłuż modernizowanej linii kolejowej Poznań-Czempiń informują, że zebrali dziś już ponad 200 podpisów.

Czy z krajobrazu znikną kasztanowce, a pojawią się
wysokie ekrany akustyczne? Ilustracja: Mateusz Krześlak

Petycję będzie można podpisywać jeszcze jutro w kawiarni Mipretaka znajdującej się obok Muzeum Pracowni Arkadego Fiedlera. 

Podpisy można także zbierać samemu i przekazać podpisane listy do kawiarni. Petycja z formularzem do zbierania podpisów do pobrania tutaj. 


Już w poniedziałek petycja zostanie przekazana władzom miasta. 


Zachęcamy do poparcia akcji w obronie puszczykowskiego krajobrazu. 

piątek, 27 czerwca 2014

Puszczykowo murem podzielone

Mieszkańcy chcą ustalić, jak wiele murów powstanie
wzdłuż torów i ile drzew zostanie wyciętych?
Fot. M. Krześlak
Już niebawem rozpocznie się remont puszczykowskiego odcinka linii kolejowej Poznań-Wrocław. Jak się okazuje plany kolejarzy są słabo znane mieszkańcom. Konsultacje zostały przeprowadzone dość dawno i w sposób niewystarczający. Samorząd puszczykowski nie wszystkie potrzeby mieszkańców zabezpieczył. Z tego, co wiadomo, zniknie na pewno przejazd w ciągu ul. 3 Maja oraz większość pieszych przejść przez tory. Pozostaną zmodernizowane przejazdy przy ul. Poznańskiej/Wczasowej i Dworcowej oraz powstanie przejście dla pieszych na wysokości ul. Fiedlera. Będą to jedyne połączenia dwóch części Puszczykowa oddzielonych torami oraz obrzydliwymi ekranami akustycznymi. Przy okazji budowniczowie wytną mnóstwo drzew. W ostatniej chwili powstał w mieście ruch oporu. Być może jeszcze uda się zatrzymać choć część szkodliwych dla miasta rozwiązań. Poniżej publikujemy petycję, którą sformułowali mieszkańcy. Podpisy pod petycją będą zbierane na Dniach Puszczykowa 28 czerwca w godzinach 12-18.00.
(Marcin Muth)

Tekst i formularz petycji do pobrania tutaj.



"Mur berliński" w Puszczykowie


Prace już się rozpoczęły, a do końca roku miasto zostanie podzielone betonowym murem akustycznym. Tym razem nie imperializm totalitarny, a PKP buduje nam mur berliński. Podobny mur powstał już na stacji Poznań-Dębiec. Co nas czeka? 

Ten sam widok już bez pięknego kasztanowca. Betonowa
pustynia. Fot. M. Krześlak
Do końca nikt wie, co jeszcze nas zaskoczy. Wiemy już na pewno, że przejścia na ulicach Reymonta i 3 Maja zostaną zamknięte. Z ul. Wspólnej do szpitala też nie dotrzemy na skróty. Już żadnych ułatwiających życie przejść na stację Puszczykówko, do Kościoła, na spacery nad Wartę czy na lody, a dla przyjezdnych do Muzeum A. Fiedlera. Pomyślano o przejściach dla zwierząt, a nie dla ludzi. Zabytkowy tunel przy dworcu w Puszczykowie zostanie zasypany, zieleń przy torach zostanie wycięta, łącznie ze starymi kasztanowcami i morwami na alei przy dworcu w Puszczczykówku. 

Choć inwestycja została zaplanowana od 2005 r. kolejne samorządy nie dostrzegły zagrożeń, a mieszkańcy nie wiedzieli i chyba nadal nie wiedzą o tym, że już za kilkanaście tygodni miasto-ogród zostanie na trwałe podzielone. 

Oprócz podziału miasta wysokim murem, będziemy stać w gigantycznych korkach na ulicy Dworcowej jako jedynej arterii, będącej już dziś wąskim gardłem komunikacyjnym. 

Nie oznacza to, że jesteśmy przeciwko wyciszeniu przejeżdżających pociągów, ale za takimi rozwiązaniami, które nie doprowadzą do paraliżu komunikacyjnego oraz degradacji estetycznej. Choć inwestycja jest w toku - zwracamy się do Was Drodzy Mieszkańcy o wsparcie – szukajmy dobrych rozwiązań. Zapraszamy do wyrażenia opinii, szczególnie że do tej pory Puszczykowianie nie mieli okazji wypowiedzieć się w tej kwestii.

W innych miejscach w Polsce i w Europie nacisk społeczny spowodował, że mieszkańcom udało się uniknąć koszmarów komunikacyjnych i wizualnych. 

Działajmy póki nie jest za późno!

Dominika Cofta

Zbigniew Cichocki
Karol Szymaniak

Mateusz Krześlak
Krzysztof J. Kamiński
Maciej Krzyżański
Radosław Fiedler
Marek Oliwier Fiedler
Anna Schmidt-Fiedler
Marek Błajecki

czwartek, 26 czerwca 2014

Już w sobotę Dzień (Dni) Puszczykowa

Informowaliśmy już o programie głównej imprezy tegorocznych Dni Puszczykowa, która odbędzie się na terenie Centrum Animacji Sportu już w najbliższą sobotę. Przedstawiliśmy też zespoły dziecięce, które wystąpią w ramach projektu Brave Kids 2014. Cały czas napływają jednak informacje o kolejnych ciekawych imprezach, które odbędą się 28 czerwca w naszym mieście. Oto krótki przegląd propozycji:
  • Gra miejska: ulicami Naszego miasta zorganizowana przez Ośrodek ZHP Puszczykowo, do której będzie mógł się zapisać każdy chętny w godzinach od 9.00 do 10.00 na puszczykowskim rynku.

  • Sportowe Dni Puszczykowa to cykl wydarzeń sportowych, w których zmagają się puszczykowianie już od początku czerwca.
  • Prezentacje organizacji pozarządowych w tym Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa, które obchodzi w tym roku swoje 15-lecie, będą towarzyszyć sobotniej imprezie głównej. 
  • O godzinie 12.00 będzie można zagrać w gry planszowe podobnie jak podczas niedawnych Mistrzostw Puszczykowa. 
  • Centrum EkoInfo zaprasza dzieci do udziału w mini grze miejskiej - zapisać będzie się można w każdym momencie w trakcie imprezy; dla najszybszych przewidziane zostały nagrody. Będziemy również zapraszać do następnej edycji (pierwsza odbyła się na Majówce u Leśnych Przyjaciół) gry dla przedszkolaków oraz pierwszej edycji dla starszych dzieci.
  • Centrum EkoInfo wraz z Maciejem Krzyżańskim w trakcie imprezy będzie zapraszać mieszkańców na kolejne Spacery po Letnisku Puszczykowo, z których pierwszy odbędzie się już 5 lipca. Szczegóły u Anny Polaszczyk z Centrum (namiot Urzędu) lub u pana Macieja.
  • Program artystyczny wygląda natomiast tak:

Jeśli informacja o jakiejś imprezie nie dotarła do nas, prosimy dopisać zaproszenie w komentarzach lub przesłać na adres zielone.puszczykowo@gmail.com

środa, 25 czerwca 2014

Będzie ulica Zygmunta Janaszka

Ostatnio rzadziej wypowiadam się na blogu, ale tym razem byłoby głupio, gdyby ktoś inny napisał ten tekst. Z radością przyjąłem informację, że Rada Miasta, wbrew opisywanej przez nas rekomendacji Komisji Budżetu i Rozwoju Miasta, przyjęła propozycję zgłoszoną przez radnego Macieja Krzyżańskiego, aby jedną z ulic na Starym Puszczykowie nazwać imieniem Zygmunta Janaszka. Najbardziej cieszy fakt, że radni upamiętnią w ten sposób kolejnego obok bankiera Władysława Tomaszewskiego przedsiębiorcę zasłużonego dla rozkwitu puszczykowskiego letniska na przełomie XIX i XX wieku. 

Nie ukrywam jednak, że jest to też radość osobista, bo ta dość niespodziewana decyzja jest miłym prezentem dla wszystkich potomków dawnego właściciela letniska "Silva", do których mam zaszczyt się zaliczać. Szczególnie zapewne ucieszy tych moich krewnych, którzy nadal mieszkają w niedalekiej odległości od nowo nazwanej ulicy, a sami kontynuują sportowe zainteresowania naszego pra- i prapradziadka. 

Przyznam szczerze, że zakładając Zielone Puszczykowo nie wiedziałem, jak dużą rolę odegrał prapradziadek Janaszek w ukształtowaniu naszego miasta. Oczywiście w rodzinnych wspomnieniach pojawiały się czasem wątki odnoszące do jego działalności, ale większość jego osiągnięć zatarła się z czasem i pozostało tylko mgliste wspomnienie o nauczycielu, który miał fabrykę świec, a potem kupił masę działek w Puszczykowie. O tym, że był pierwszym polskim właścicielem letniska "Silva" nie miałem pojęcia. 

Jestem wdzięczny Maciejowi Krzyżańskiemu za przypomnienie postaci Zygmunta Janaszka i pokazanie jego działalności w pełniejszym świetle. Ja i większość autorów bloga często wspominamy o początkach naszego miasta i wyznaczonych wtedy kierunkach jego rozwoju. Swoimi pomysłami i działaniami staramy się nawiązywać do najlepszych lat Puszczykowa. 

Mam nadzieję, że upamiętnienie takich ludzi jak Władysław Tomaszewski i Zygmunt Janaszek będzie miłym początkiem renesansu letniskowego Puszczykowa. Po głosowaniu na ostatniej sesji widać wyraźnie, że do zielonego i letniskowego dziedzictwa poczuwają się przedstawiciele różnych środowisk. 

Nadanie historycznej nazwy jednej z ulic jest także dobrym pretekstem do przypomnienia wszystkich patronów ulic, którzy za życia byli związani z Puszczykowem:
  • Cyryl Ratajski (1875-1942) – przedwojenny prezydent Poznania, minister spraw wewnętrznych, podczas wojny delegat rządu londyńskiego na kraj, z Puszczykowem związany od 1919 roku, kiedy to kupił willę od niemieckiego urzędnika Carla Riedla.
  • Julian Lange (1873-1954) – komendant Straży Ludowej w okresie Powstania Wielkopolskiego, działacz “Sokoła”, uczestniczył także w III powstaniu śląskim, z Puszczykowem mniej lub bardziej związany niemal przez całe życie, od czasu II wojny światowej mieszkał w domu przy ul. Poznańskiej 11.
  • Ks. Ignacy Posadzy (1898-1984) - Sługa Boży kościoła katolickiego, założyciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej oraz żeńskiego zgromadzenia zakonnego – Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla, zmarł w Puszczykowie, gdzie Towarzystwo Chrystusowe działa do dziś przy ulicy jego imienia.
  • Arkady Fiedler (1894-1985), słynny podróżnik, pisarz i reporter, autor m.in. takich książek jak: “Dywizjon 303”, “Mały Bizon” czy “Kanada pachnąca żywicą”. Zamieszkał w Puszczykowie po wojnie, dziś w jego domu działa Muzeum Pracownia Arkadego Fiedlera.
  • Adam Wodziczko (1887-1948) - profesor Uniwersytetu Poznańskiego, inicjator powstania trzech Parków Narodowych: Wolińskiego, Słowińskiego i Wielkopolskiego.
  • Izabela Dąmbska (1927-1984) – profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza, kierowniczka Zakładu Hydrobiologii, zajmowała się badaniem jezior WPN.
  • Brat Józef Zapłata (1904-1945) – należał do puszczykowskiego Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, zginął śmiercią męczeńską w obozie koncentracyjnym w Dachau, beatyfikowany w 1999 roku przez papieża Jana Pawła II. 
  • Leokadia (zm. 1967 r.) i Edmund (zm. 1989 r.) Andersohnowie - nauczyciele związani ze Szkołą Podstawową nr 2 w Puszczykowie od grudnia 1951 roku, kolejno po sobie pełnili funkcję kierownika szkoły, za ich kierownictwa wybudowano nowy gmach szkoły oraz nadano jej imię Powstańców Wielkopolskich.
  • Franciszek Heigelmann (zm. 1969) – legendarny kierownik Szkoły Podstawowej w Puszczykowie od 1945 roku, który choć zmarł w 1969, to jego metody wychowawcze były stawiane za przykład jeszcze w końcówce XX wieku.
  • Ks. Kazimierz Pielatowski (zm. 1993) – proboszcz parafii puszczykowskiej w latach 1945-93, człowiek-instytucja, duszpasterz, pisarz i doskonały humorysta.
  • Zygmunt Janaszek (1861-1931) – nauczyciel, przedsiębiorca i społecznik, właściciel Letniska “Silva” oraz dużej części puszczykowskich gruntów na początku XX wieku, mocno przyczynił się do rozwoju Puszczykowa w formie letniska.
Przypomnę jeszcze tylko, że niemal równo rok temu ogłosiliśmy listę godnych upamiętnienia puszczykowian i poprosiliśmy czytelników o dopisywanie swoich kandydatów. Bardzo nam miło, że aż trzy nazwiska z naszej listy zostały już upamiętnione. Ksiądz Kazimierz Pielatowski patronuje rondu u zbiegu ulic Kościelnej, Poznańskiej i Posadzego, kierownik szkoły Franciszek Heigelmann rondu przy cmentarzu, natomiast Zygmunt Janaszek właśnie został patronem uliczki na Starym Puszczykowie w pobliżu hali Angie. Warto przypomnieć resztę nazwisk wspomnianych w naszym tekście - może ktoś będzie chciał dodać jeszcze jakieś nazwisko?
  • Włodzimierz Adamski (1858-1943) – w 1900 roku wspólnie z braćmi Szulcami i Janem Murkowskim kupił ziemię w Puszczykowie, na swojej działce wybudował willę Jadwinówka, która stoi do dzisiaj.
  • Franciszek Jaśkowiak (1903-1983) - działacz organizacji turystycznych i ekologicznych, wieloletni członek zarządu Międzynarodowych Targów Poznańskich, autor przewodników turystycznych, w tym wielokrotnie wznawianego przewodnika po Wielkopolskim Parku Narodowym; do tej pory doczekał się pamiątkowego głazu w WPN oraz szlaku turystycznego swojego imienia, ale w Puszczykowie swojego miejsca nie ma. 
  • Walerian Szulc (1849-1901) – poznański zegarmistrz i przedsiębiorca, prowadził w poznańskim Bazarze Wielki Skład Genewskich Zegarków i Wyrobów Złotniczych, w 1900 roku wybudował w Puszczykowie willę Hellena (stoi do dziś, ale została zniszczona nieudanym remontem), obok domu wytyczył aleję (dziś ulica Cienista).
  • Max Hans Khüne – niemiecki architekt, który w Puszczykowie postawił Sztojerówkę przy dzisiejszej ulicy Wiosennej, a później zasłynął m.in. projektem dworca kolejowego w Lipsku.
  • Erich Wernicke – niemiecki lekarz, dyrektor Królewskiego Instytutu Higienicznego w Poznaniu, propagator uzdrowiskowych właściwości naszej okolicy.
  • Franz Pfannschmidt – niemiecki architekt, pełniący urząd naczelnego architekta miasta Poznania, w latach 1906-08 roku wybudował pierwszy puszczykowski dom w stylu szwajcarskim (ul. Nadwarciańska 1).
  • ks. prałat Czesław Wojtyniak (1891-1940) - urodzony w Puszczykowie duchowny, który w dwudziestoleciu międzywojennym pełnił funkcję dziekana Wojska Polskiego, uczestnik powstania wielkopolskiego i kapelan 1 Pułku Ułanów Poznańskich, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej i powstaniach śląskich. Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku dostał się do niewoli radzieckiej, trafił do więzienia w Kozielsku, zginął rozstrzelany w Miednoje, na rogu ulic Poznańskiej i Sosnowej do dziś stoi jego rodzinny dom, na którym wisi pamiątkowa tablica. 
Jeszcze raz zachęcam do poznawania historii Puszczykowa i odświeżania swoich rodzinnych korzeni. Jednocześnie namawiam po raz kolejny do kultywowania wyjątkowej spuścizny, którą pozostawili nam w spadku nasi pradziadkowie. 

wtorek, 24 czerwca 2014

Szkoła podstawowa potrzebuje hali widowiskowej czy sali gimnastycznej?

Bogna Urbaniak-Wichniewicz*

Tydzień temu we wtorek 17 czerwca 2014 r odbyło się posiedzenie komisji Edukacji Kultury i Sportu. Pierwsza część komisji odbyła się na terenie Szkoły Podstawowej nr 2, gdzie omówione zostały problemy i potrzeby szkoły. Najważniejszym jest błędne, niezgodne z projektem wykonanie odwodnienia sali gimnastycznej, powodujące w czasie dużych opadów zalewanie pomieszczeń. Należy zadać pytanie, gdzie był nadzór ze strony Urzędu Miasta, kto odebrał nieprawidłowo zbudowaną salę i dlaczego opłacany z naszych pieniędzy inspektor reprezentował interesy wykonawcy, a nie inwestora. Oprócz naprawy dachu wymiany wymagają także piec centralnego ogrzewania oraz instalacja elektryczna – mają już wiele lat, są wyeksploatowane i nieefektywne.

Następnie radni przenieśli się do sali sesyjnej gdzie kontynuowano omawianie spraw miasta. Na rozgrzewkę organizatorzy II Biegu po Uśmiech przedstawili podsumowanie imprezy, podając zawierające m.in. ilość uczestników (152 dorosłych, 147 dzieci), pochodzenie startujących zawodników, wyniki oraz rozliczenie kosztów. Radny Szafarkiewicz zwrócił uwagę, że na przyszłość warto by może poprowadzić bieg mniejszą ilością ulic, aby bieg był mniej uciążliwy dla mieszkańców mieszkających przy zablokowanych ulicach.

Kolejnym punktem było omówienie oferty wakacyjnych zajęć dla dzieci. Centrum Animacji Sportu proponuje: zajęcia w salach gimnastycznych, półkolonie, sportowy koniec wakacji, gry i zabawy sportowe dla dzieci, szachy na wolnym powietrzu, warsztaty tenisowe, gry planszowe, nordic walking, ligę piłki nożnej, koszykowej i siatkówki plażowej oraz kolonie letnie. Jednocześnie od 1 lipca CAS przejmie odpowiedzialność za przystań kajakową, by ją ożywić. Natomiast Biblioteka Miejska CAK ze względu na przenosiny, które zakończą się prawdopodobnie ok. 10 lipca planowała zrezygnować z organizacji półkolonii na rzecz spotkań w bibliotece o bardziej luźnym charakterze. Radni wyrazili wolę, by w sierpniu odbyły się jednak półkolonie w CAK. Pani dyrektor stwierdziła, że rozważy propozycję i zorganizuje tą formę wypoczynku. Uważam jednak, że to będzie niemożliwe, ponieważ nowy budynek ma mniejszą powierzchnię i nie posiada sali, gdzie można by zorganizować swobodnie zajęcia. Wykluczone są również półkolonie w sali teatralnej, bo w tym czasie będą trwały intensywne prace budowlane związane z przygotowaniem budynku na potrzeby gimnazjum. 

Przedstawiona została również oferta zajęć prowadzonych, przez EKOInfo, których głównymi odbiorcami będą dzieci przedszkolne.

Tematem, który szczególnie mnie zainteresował był pomysł wybudowania sali widowiskowo-sportowej przy Szkole Podstawowej nr 1 i Gimnazjum nr 1. Przez kilka lat jako rodzice zwracaliśmy uwagę, że te dwie szkoły posiadają tylko jedną salę, co powoduje, że dzieci nie mogą z niej odpowiednio korzystać. Dodatkowym problemem jest brak łącznika pomiędzy szkołą i salą gimnastyczna powodując bieganie często rozgrzanych uczniów w słocie i mrozie, czego konsekwencją są częste infekcje. Ciągle słyszeliśmy, że taki łącznik kosztuje 300 000 zł i miasto nie ma pieniędzy na niego. Dlatego milo słyszeć, że tym razem miasto znajdzie 7 mln na salę. Mam nadzieję, że to nie jest tylko przedwyborcza obietnica… Obiekt planowany jest na terenie obecnego boiska sportowego przy szkole, co uważam za niefortunny pomysł, gdyż tracimy jeden obiekt sportowy na rzecz innego. Moim zdaniem, lepszym umiejscowieniem jest teren obok szkoły od strony ulicy Wysokiej, co pozwoliłoby na łatwiejsze połączenie z budynkiem szkoły. Pojawił się również głos p. Szafarkiewicza, że: „(…)jak rodzice dadzą na to [łącznik] pieniądze, to nie widzę problemu (…)”. Przypomnę radnemu, że na obecną salę gimnastyczną składały się dwa pokolenia mieszkańców Puszczykowa i chyba można nową salę oraz łącznik zbudować z innych środków, niż datki rodziców uczniów. Pytanie jest czy rzeczywiście potrzebujemy gigantycznego obiektu z sześcioma szatniami dla zawodników i czterema dla sędziów, z punktem gastronomicznym i czy będzie miasto stać na utrzymanie tak dużego budynku… Warto przed podjęciem decyzji skalkulować koszty, sprawdzić jak funkcjonują tego typu kompleksy w innych gminach, zwłaszcza małych jak Puszczykowo i jakiego rzędu koszty generują, by nadmiernie nie obciążyć budżetu miasta.

Na koniec spotkania przewodnicząca komisji odczytała list jednej z mieszkanek, w którym padła propozycja utworzenia wydzielonego wybiegu dla psów, aby mogły się swobodnie pobiegać i socjalizować. Pomysł wywołał dyskusję wśród radnych, czy jest to celowe w miejscowości położonej wśród lasów, gdzie byłoby dobre miejsce i czy mieszkańcy rzeczywiście korzystaliby ze swoimi czworonogami z wybiegu oraz jaki byłby koszt utworzenia i utrzymania terenu. Oczywiście przy okazji pojawił się problem psich odchodów i sposoby jego rozwiązania. Szerzej nad tematem dyskutować będzie Komisja Spraw Socjalnych. 

Może na zakończenie mały apel do miłośników czworonogów – zabierajcie na spacer woreczek, by móc sprzątnąć po psiaku! Wówczas spacery będą jeszcze przyjemniejsze dla nas wszystkich.

*Bogna Urbaniak-Wichniewicz - współpracowniczka bloga "Zielone Puszczykowo", zakochana w naszym mieście, w którym mieszka od urodzenia, absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego, zamiłowana pszczelarka i pasjonatka biegów na orientację.