Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

piątek, 31 października 2014

Iwona Janicka o funduszach europejskich dla Puszczykowa

Rewitalizacja obiektów objętych ochroną to jeden z celów,
na które można pozyskać środki europejskie. Na zdjęciu
puszczykowska "Rusałka". Fot. M. Krzyżański
Dzięki uprzejmości "Kuriera Puszczykowskiego" publikujemy wywiad z Iwoną Janicką, byłą radną i wiceburmistrz Puszczykowa, obecnie prezeską Fundacji Aktywności Lokalnej i kandydatką do Rady Powiatu. Jako specjalistka od funduszy unijnych wyjaśnia w przystępny sposób, o jakie środki będzie mogło ubiegać się nasze miasto w najbliższych latach.

Co wiemy o funduszach europejskich – szanse dla Puszczykowa

Wkraczamy w nowy okres programowania działań Unii Europejskiej na lata 2014- 2020 i związanych z tym oczekiwań dotyczących możliwości pozyskiwania środków na realizację potrzeb samorządów. Temat jest akcentowany w kampaniach wyborczych, gdzie pada , jak się wydaje wiele obietnic bez pokrycia. O odpowiedź na pytanie, jakie środki będą dostępne dla takich miast jak Puszczykowo i co będzie można z nich zrealizować zwracamy się do p. Iwony Janickiej, Przewodniczącej Rady Fundatorów Fundacji Aktywności Lokalnej z Puszczykowa, która za swoją skuteczność w wykorzystaniu funduszy europejskich została podwójną laureatką konkursu Eurolider 2010.

Gabriela Ozorowska: W latach 2007-13 były dwa główne źródła finansowania z UE: Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego i Europejski Fundusz Społeczny. Z którego z nich potencjalnie Puszczykowo będzie mogło skorzystać?

Iwona Janicka: Oczywiście z obu tych źródeł i mocno wierzę, że tak się stanie. Puszczykowo było bardzo aktywne w pozyskiwaniu tych środków, ale większą aktywność od samorządu wykazywali mieszkańcy, którzy rozwijali swoją przedsiębiorczość. Wg danych, które posiadam, organizacje i firmy z Puszczykowa pozyskały dużo więcej środków aniżeli władze lokalne. Burmistrz Małgorzata Ornoch-Tabędzka przejmowała władzę wtedy, gdy kluczowe dokumenty powinny być przygotowane przez poprzedników, a tak się nie stało i bardzo trudno było ten czas nadrobić. Najbliższe wybory pod tym względem są bardzo podobne – całą pracę przygotowawczą, negocjacyjną, konsultacyjną powinno zrobić zaplecze obecnego Burmistrza. 

To trzeci i jak dotąd największy budżet, który przypadnie Polsce i mam nadzieję, że uda się miastu i jego mieszkańcom z niego skorzystać w większym zakresie niż do tej pory. Samorządy są też lepiej do tych środków przygotowane. Wiele z nich stoi w blokach startowych. 

Działania, które mogłyby być z powodzeniem zrealizowane w Puszczykowie z wykorzystaniem zewnętrznych środków to m.in.:
  • energooszczędność i termomodernizacja obiektów publicznych i mieszkalnych oraz rewitalizacja obiektów objętych ochroną – myślę, że to teraz dla takich obiektów jak Rusałka, ale też innych pięknych budynków wielorodzinnych (ze środków EFRR);
  • wspomaganie i rozwój przedsiębiorczości, instytucji otoczenia biznesu (ze środków EFS);
  • wspomaganie i rozwój turystyki i rekreacji (z obu źródeł);
  • wspomaganie młodzieży (ze środków EFS);
  • przeciwdziałanie zjawiskom wykluczenia społecznego (ze środków EFS);
  • wspomaganie placówek oświatowych i rozwój edukacji (z obu źródeł), ale wg mnie wymaga opracowania polityki oświatowej, bo teraz są podejmowane decyzje ad hoc);
  • aktywne i zdrowe starzenie się poprzez zapewnienie odpowiedniej ergonomii pracy.
Oczywiście to nie są jedyne środki – możliwości będzie znacznie więcej. Warto jednak wiedzieć, że środki dzielone będą: 

  • w regionie w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego 
  • centralnie w ramach kilku programów operacyjnych, m.in. PO Wiedza Edukacja Rozwój, PO Infrastruktura i Środowisko, PO Inteligentny Rozwój.
Warto pamiętać, że Unia Europejska uruchomiła ok. 20 innych programów unijnych, np. Erasmus+, z którego są środki na sport, młodzież. 

GO: Mieszkańców najbardziej interesuje, czy w latach 2014-20 będzie możliwe uzyskanie dla Puszczykowa dotacji unijnych na budowę dróg lokalnych? 

IJ: Niestety, już w poprzednim okresie programowania (tj. 2007-2013) takie możliwości były mocno ograniczone. Chciałabym tu przestrzec zarówno kandydatów, aby zbyt dużo nie obiecywali, ale także mieszkańców, aby nie wierzyli w bajki. Drogi lokalne to zadania podstawowe samorządu lokalnego i Unia Europejska nie powinna nas wspierać w realizacji takich inwestycji zgodnie z zasadą pomocniczości, która, kolokwialnie rzecz ujmując oznacza, żeby pomagać a nie wyręczać. 

Podczas spotkania w okresie wakacyjnym wskazywałam kilka możliwości dot. dróg: wspólny plan rozwojowy (najlepiej z okolicznymi gminami), który wskazywać będzie na wykorzystanie potencjału mikroregionu Wielkopolskiego Parku Narodowego, w tym ochronę środowiska naturalnego, itp. oraz rozwój usług rekreacyjno-turystycznych (uzdrowiskowych?) poza obszarem WPN. Stąd mocno liczę na zaangażowanie we współpracę w ramach lokalnej grupy działania, która została powołana w dość niezbyt przejrzystych okolicznościach, a także w ramach istniejącego już Stowarzyszenia Gmin Mikroregionu WPN. W pojedynkę nic tu się nie zdziała.

GO: Czy możemy jako Miasto liczyć, że fundusze europejskie zmienią oblicze Puszczykowa, że wspomogą budżet Miasta i przyczynią się do rozwiązania najbardziej palących potrzeb infrastrukturalnych?

IJ: Tego nie można powiedzieć. Nawet najlepsza ekipa nie gwarantuje sukcesu, bo jeszcze jest ocena projektów, która nie zawsze jest dobrej jakości – to też warto podkreślić. Niemniej jednak nie można marnować szans. Ze względu na stan przygotowania do nowego okresu programowania UE na lata 2014-2020 jestem przekonana, że bardziej są przygotowani lokalni przedsiębiorcy i organizacje, aniżeli samorząd i podległe mu instytucje. Mam nadzieję, że samorząd lokalny weźmie się w garść i po wyborach zamiast regularnych spotkań koleżeńskich będziemy obserwować ręce pełne roboty. Niestety, trzeba teraz bardzo szybko działać i podejmować decyzje, a czasu na konsultacje będzie bardzo mało. Ze strony mieszkańców będzie to trening zaufania, a dla władzy umiejętność współpracy międzysektorowej i działania partycypacyjnego. Mieszkańcy muszą też monitorować poczynania władzy i nie pozwolić na inwestycje, które diametralnie i nieodwracalnie zmienią wizerunek miasta. Nie sztuką jest bowiem szybko zmienić plany i pozyskać środki na „cokolwiek”, ale pozyskać środki na to co jest zgodne z wizją i kierunkiem rozwoju miasta. Tu już jestem trochę bardziej sceptyczna.

EFS – Europejski Fundusz Społeczny
EFRR – Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego Rozmawiała Gabriela Ozorowska

czwartek, 30 października 2014

Ciasnota puszczykowskiej kultury

Andrzej Barczak*

3 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego Akademii Seniora. Impreza przebiegała trzyetapowo. Najpierw w sali widowiskowej, mieszczącej się w byłym budynku Centrum Animacji Kultury (obecnie gimnazjum) odbył się koncert wokalny. Następnie goście przeszli do budynku szkoły podstawowej zwiedzić pomieszczenia, które wydzielono w niej dla Centrum. Potem goście udali się do stołówki szkolnej na poczęstunek.

Jakie wrażenie zrobiła na gościach nowa lokalizacja CAK? Na pewno różne. Jedni zachwycili się armaturą i nowymi kafelkami w toaletach i kuchni, inni rozczarowani byli brakiem przestrzeni.

Istotnie nowy CAK uderza swą małą kubaturą. Niskie sufity, mały hol w którym nie było dość miejsca, by podjąć gości. Szampan, kawa i tartinki serwowane w anturażu i specyficznych wonnościach udostępnionej na tę okazję szkolnej stołówki, kiepsko współgrały z otoczeniem. Również kuluary koncertu uderzały dysonansem, gdyż odświętnie ubrani goście przycupnąć mogli przed spektaklem jedynie na niziutkich ławeczkach rodem z sali do wuefu.

Cóż, każde wyremontowane mieszkanie jest czyściutkie i lśniące. Tak też jest obecnie w CAK. Jednak zwykłą koleją rzeczy wyremontowane pomieszczenia tracą po pewnym czasie świeżość i urodę. Co zostanie z Centrum, gdy straci poremontową krasę i nie będzie już w stanie kokietować kafelkami?

Pozostanie przyczepione do szkoły, przyciasne, pozbawione przestrzeni i oddechu trzypokojowe mieszkanko z niewielkim holikiem, pozbawione niegdysiejszego obszernego hallu, westybulu i sali widowiskowej. Znamienna była opinia jednego z gości imprezy: „Doznaję tutaj uczucia klaustrofobii”.

Uczestnicy warsztatów ubolewali również nad tym, że od tej pory pozbawieni będą kontaktu i opieki pracowników CAK-u, którzy zawsze od ręki, w trakcie zajęć, pomagali rozwiązać wszelkie sprawy techniczne i organizacyjne. Niestety, dla opiekunów CAK-u nie starczyło miejsca w nowej siedzibie i kontaktować się będą ze swymi podopiecznymi zdalnie, z Grzybka na Rynku. Pomyśleć, że tak niedawno władze miasta perswadowały mieszkańcom, że nie mury, lecz ludzie tworzą klimat Centrum. Ostatecznie jednak ludzie, którzy najbardziej przyczynili się do jego niepowtarzalnego klimatu, przekwaterowani zostali w inne miejsce, z dala od swoich podopiecznych.

Dwa tygodnie po inauguracji odbyła się kolejna impreza kulturalna, która jednak z niedostatku miejsca nie zmieściła się w Centrum Kultury (!) i z tego powodu wernisaż wystawy fotograficznej przeniesiony został na Rynek, do budynku biblioteki. Niestety na początku wernisażu część gości nie zdołała zmieścić się w budynku i czekała na swą kolej na dworze. Na szczęście akurat przestało padać, w przeciwnym wypadku musieliby schronić się w Biedronce.

Dziś nie ulega już żadnej wątpliwości, że skromny metraż Centrum nie spełnia swojej funkcji i nie będzie sprzyjał rozwojowi działań kulturotwórczych w Puszczykowie. Ciasnota pomieszczeń jest odzwierciedleniem ciasnoty w pojmowaniu roli i znaczenia kultury w społeczeństwie. Szczególnie zdumiewa fakt, że jednym z najbardziej zagorzałych orędowników zepchnięcia kultury na boczne tory okazała się przewodnicząca Komisji Kultury, radna Szczotka. Jest to ewenement na skalę krajową i najbardziej spektakularne osiągnięcie tej Komisji.

Wniosek nasuwa się jeden: uczestnicy warsztatów kulturalnych i seniorzy zostali zostali zlekceważeni przez obecną władzę. Jeśli burmistrz i skupieni wokół niego radni rzeczywiście tak bardzo pragnęli dogodzić uczestnikom zajęć, to przecież nic nie stało na przeszkodzie, by odnowić łazienki i kuchnię w pierwotnej siedzibie Centrum. Koszt remontu łącznie z wybudowaniem skrzydła szkoły byłby tak czy owak niższy od ostatecznych nakładów związanych z przeprowadzką trzech miejskich instytucji. Dzieci otrzymałyby nową szkołę, uczestnicy warsztatów pozostali w przestronnych wnętrzach, a biblioteka zamiast błyszczącego lastryka i szklanych ścian zachowałaby magię przynależną temu miejscu. Smutny byłby tylko inwestor Grzybka. Ale to już zupełnie inna bajka…

*Andrzej Barczak - puszczykowski społecznik, współpracownik puszczykowskich stowarzyszeń, członek zespołu opiniującego projekt nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Puszczykowa, kandydat do Rady Miasta. 

środa, 29 października 2014

Mieszkańcy są najważniejsi

Radny Maciej Krzyżański zaprasza na kolejny dyżur. W najbliższy czwartek, 30 października, będzie można z nim porozmawiać o sprawach miasta od godz. 16.30 do 17.30 w sali sesyjnej budynku B Urzędu Miejskiego przy ul. Podleśnej 4. 

Przy okazji zaproszenia publikujemy podsumowanie krótkiej, ale intensywnej kadencji radnego Macieja Krzyżańskiego.

Szanowni Państwo,


Jako kandydat z naszego okręgu wyborczego do Rady Miasta Puszczykowa czuję się w obowiązku wobec moich wyborców przedstawić krótkie sprawozdanie z mojej dotychczasowej działalności na rzecz Puszczykowa i jego Mieszkańców. 

Ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem rozlicznych spotkań z Mieszkańcami Puszczykowa, wielu z Państwa miałem przyjemność poznać osobiście podczas moich dyżurów pełnionych jako radny, w czasie organizowanych przeze mnie cyklicznych „Spacerów z historią”, w trakcie komisji, sesji, zebrań Mieszkańców w Urzędzie Miasta, w siedzibie Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa, czy wreszcie codziennych spotkań w sklepie, na przystanku, w pociągu, na ulicy. Za wszystkie te spotkania serdecznie dziękuję, w szczególności za przyjęcie w Państwa gościnnych progach. 

Mandat radnego objąłem w marcu tego roku, zajmując miejsce odchodzącego w niesławie przewodniczącego Zbigniewa Czyża. Od samego początku pełnienia obowiązków radnego moim nadrzędnym celem było poznanie problemów nurtujących mieszkańców. Jako jedyny z radnych pełniłem cotygodniowe dyżury w Urzędzie Miasta. Mój telefon był i jest do Państwa dyspozycji 24 h na dobę. O wszystkich problemach zgłaszanych przez Państwa na bieżąco informuję urzędników, staram się szukać najpraktyczniejszych rozwiązań, zgłaszam wnioski podczas posiedzeń komisji i sesji, wetuję niekorzystne dla mieszkańców zapisy, wspierając ich głos protestu. 

Skutecznie pomagałem Mieszkańcom protestującym przeciw miejscowym planom zagospodarowania przestrzennego, które skazywały ich miejsce zamieszkania na degradację. Aktywnie wspierałem Mieszkańców dostrzegających szkodliwe zapisy w projekcie nowego studium miasta Puszczykowa, dzięki czemu zapisy te zostały zmienione. Uczestniczyłem w licznych spotkaniach ze zdesperowanymi mieszkańcami bloku przyszpitalnego. Doprowadziłem do zabezpieczenia terenu, na którym mieści się przedszkole Leśni Przyjaciele pod dotychczasową funkcję oświaty. Kolejnymi strategicznymi dla mieszkańców problemami, które od początku pełnienia przeze mnie funkcji radnego zgłaszam jako priorytetowe to katastrofalny stan infrastruktury drogowej, nieefektywny system komunikacji podmiejskiej, degradacja środowiska naturalnego.

Wierzę, że dane mi będzie kontynuować wszystkie rozpoczęte prace na rzecz Puszczykowa i jego mieszkańców, realizować plany związane z jego zrównoważonym rozwojem i wykorzystaniem potencjału jaki tkwi w tym unikatowym na skalę Polski miejscu. Mam też nadzieję ”odświeżyć” spojrzenie na funkcję radnego, która w moim przekonaniu jest nade wszystko odpowiedzialną i odważną służbą jego mieszkańcom, czego dowodem jest cała moja dotychczasowa działalność w Radzie Miasta. Zawsze przyświeca mi idea służby publicznej, ważne dla mniej jest wsłuchanie się w problemy mieszkańców i próba pomocy w ich rozwiązaniu, nawet wtedy gdy okazywało się to być stanowiskiem niepopularnym , czy wręcz odosobnionym w gronie pozostałych członków Rady. Lojalność wobec Koleżanek i Kolegów zasiadających w Radzie Miasta nigdy nie powinna przesłaniać lojalności wobec naszych wyborców.

Mam nadzieję,że 16 listopada przedłużą Państwo mandat zaufania, jaki otrzymałem w wyborach uzupełniających na początku tego roku, a tym samym umożliwią dalszą służbę na rzecz naszej społeczności. To Mieszkańcy są najważniejsi!

Do zobaczenia w niedzielę 16 listopada .

Z wyrazami szacunku,
Maciej Krzyżański
radny wybrany KWW "Odświeżmy Puszczykowo" w wyborach uzupełniających 2014 r.

poniedziałek, 27 października 2014

Żeby Puszczykowo było Puszczykowem

W miniony weekend do domów puszczykowian trafił najnowszy numer "Kuriera Puszczykowskiego". Dzięki uprzejmości redakcji publikujemy wywiad z Krzysztofem J. Kamińskim*, kandydatem na burmistrza miasta, który przeprowadziła redaktor naczelna gazety Katarzyna Trybuś.

Katarzyna Trybuś: Pod koniec sierpnia ogłosił Pan chęć startu w wyborach na burmistrza miasta. Przez ostatnie tygodnie aktywnie prowadził Pan kampanię bezpośrednią i rozmowy z mieszkańcami. Jakie są wnioski z tych rozmów? 

Krzysztof J. Kamiński: Pierwszy wniosek z rozmów to powszechna troska o los miasta i zainteresowanie jego sprawami. Mieszkańcy oczekują wysłuchania ich. Mają wiele cennych pomysłów. Puszczykowianie są dumni z tego, że tutaj mieszkają i równocześnie martwią się, że sprawy w Puszczykowie nie idą we właściwym kierunku. Niepokoją się bałaganem i brudem na naszych ulicach i w lesie, zaniedbanymi trawnikami, brakiem koszy na śmieci, ławek, stanem ulic i chodników, kiepską miejską komunikacją. To są główne problemy jakie dostrzegają mieszkańcy. Ale rzecz najważniejsza: mieszkańcy chcą, aby Puszczykowo pozostało Puszczykowem, zachowało swój charakter. 

KT: Czy rozmowy z mieszkańcami potwierdzają konieczność odświeżenia Puszczykowa, którą Pan zapowiada?

KJK: Odświeżenie Puszczykowa to przenośnia, którą można rozumieć na kilku płaszczyznach. Jedną z nich jest zmiana podejścia do mieszkańców – rozmowa, wsłuchanie się w ich argumenty, a nie traktowanie z góry, na zasadzie, że wiem wszystko lepiej. Pewnie łatwiej mi to przychodzi niż konkurentom, gdyż od kilku lat to, co robię w Puszczykowie, łączy się ze współpracą z mieszkańcami, którzy mają jakieś problemy. Moim zdaniem burmistrz to osoba, która jest wśród mieszkańców częściej niż w swoim gabinecie. Puszczykowianie chcą odświeżenia poprzez dbałość o to, co mamy najcenniejszego, a więc przyrodę, spokój wokół miejsca gdzie mieszkają; utwardzenie ulic, wygodne chodniki... i dopływ „świeżej krwi“, nowych osób zainteresowanych miastem i mieszkańcami, a nie tylko stanowiskami i interesami. Oczekiwanie odświeżenia jest widoczne na każdym kroku. 

KT: Kim są ludzie, którzy startują z Pana komitetu „Odświeżmy Puszczykowo"?

KJK: To ludzie w różnym wieku z różnymi życiowymi doświadczeniami i różnymi kompetencjami. Chcemy połączyć młodzieńczy zapał z życiowym i zawodowym doświadczeniem osób bardziej zaawansowanych wiekiem. Wśród nas są mieszkańcy wszystkich dzielnic , a więc dostrzegający specyficzne problemy różnych części miasta. Wszystkich łączy jedno: troska o nasze miasto i chęć działania. Mamy nadzieję wprowadzić do Rady Miasta osoby tak aktywne, jak obecny radny Maciej Krzyżański. Wśród kandydatów są ludzie z doświadczeniem samorządowym jak Marek Błajecki, Maciej Schneider i Ewelina Marcinkowska, ale także aktywni działacze lokalnych stowarzyszeń jak Danuta Janaszek, Andrzej Barczak i Krystyna Marcolla. Są młodzi i świetnie wykształceni: Łukasz Grzonka, Jan Łagoda i Justyna Walkowiak, ale też osoby z większym życiowym i zawodowym doświadczeniem: Agata Wójcik, Dorota Łuczak-Dydowicz, Anna Milczarek, Bogna Urbaniak-Wichniewicz i Jacek Balcer. 

KT: Czy łatwo było ich namówić do startu bez politycznego i finansowego zaplecza?

KJK: Rzeczywiście, nie stoją za nami ani partie polityczne, ani wielkie pieniądze. Nie reprezentujemy interesów ani tych, którzy chcą budować między naszymi domami wielkie markety, ani deweloperów. Reprezentujemy mieszkańców, którzy chcą żyć wygodnie, w zaciszu swoich ogrodów i przyrody, która nas otacza. Mieszkańców którzy chcą żyć w mieście nowoczesnym. „Odświeżmy Puszczykowo” to ekipa mieszkańców - społecznie zaangażowanych fachowców, a nie polityków. Poznaliśmy się, pracując wspólnie na rzecz miasta, udział w wyborach to naturalna kontynuacja rozpoczętej pracy. 

KT: Dlaczego mieszkańcy powinni wybrać właśnie Pana i kandydatów z komitetu „Odświeżmy Puszczykowo"?

KJK: Po pierwsze - my dajemy gwarancję tego, że Puszczykowo pozostanie Puszczykowem. Jesteśmy grupą ludzi, którzy dotychczasową pracą społeczną udowodnili, że o to potrafią walczyć. Zatrzymaliśmy do czasu wyborów szalone plany uczynienia z Puszczykowa „wielkiego miasta“ z wielkimi sklepami, wielopoziomowymi garażami i osiedlami deweloperskimi, na miejscu naszych ogrodów i kosztem naszego spokoju. Żaden inny komitet tego zagwarantować nie może. Po drugie - my nie obiecujemy gruszek na wierzbie w postaci inwestycji, na które miasta nie stać. Mówimy, że będziemy realizować dla mieszkańców miasta to, co wydaje się najważniejsze: czystość, porządek, chodniki aby nie gubić w błocie butów, będziemy robić ulice i usprawnimy komunikację, wesprzemy również lokalnych przedsiębiorców. Miasto musi być dla mieszkańców, ale aby tak było, ci którzy rządzą muszą znać miasto z perspektywy ulic, a nie tylko gabinetów czy zza okien samochodów.

KT: Pana przeciwnicy mówią, że wziął się Pan znikąd. Mówią, że Pana nie znają i Pan nie zna miasta.

KJK: W Puszczykowie mieszkam od 16 lat. Mówienie, że to za mało, że nie powinienem się w sprawach miasta wypowiadać, jest obrażaniem olbrzymiej rzeszy mieszkańców, którzy tak jak ja przeprowadzili się tutaj i którym także zależy na dobru miasta. Przez długie lata, tak jak większość mieszkańców, rano jeździłem do pracy, a późnym popołudniem wracałem do Puszczykowa. Ale od kilku lat żyję tym miastem, pomagałem, kiedy mieszkańcy mieli kłopoty z inwestorami, którzy chcieli postawić wielkie obiekty handlowe na skraju ich ogrodów, kiedy problem mieli mieszkańcy „hotelu“ przy szpitalu. Skutecznie walczyłem ze szkodliwym dla rozwoju miasta projektem Studium. Aktywnie jako mieszkaniec uczestniczyłem w sesjach Rady Miasta i komisjach. Pisałem o mieście artykuły i chodziłem po tonących w błocie ulicach. Czy któryś z moich konkurentów poznał w ten sposób problemy Puszczykowa? Sądzę, że mógłbym konkurować w konkursie wiedzy o mieście z kandydatami, którzy żyją tu dłużej. Wierzę, że mieszkańcy wybiorą ekipę osób znających miasto i jego problemy, a równocześnie osoby, które w sposób uczciwy i kompetentny będą je rozwiązywać. Wierzę również, że oddadzą swój głos na kandydatów na radnych i burmistrza z KWW „Odświeżmy Puszczykowo”. Bo to będzie dobry wybór.

KT: Pozostali kandydaci już się pochwalili swoimi komitetami poparcia - czy za Panem również stoją znane i szanowane w Puszczykowie nazwiska?

KJK: Oczywiście. Na naszej stronie internetowej przedstawiamy ich pełną listę. Mogę powiedzieć, że są tam puszczykowscy społecznicy, tacy jak pan Stanisław Balbierz -wzór dobrego radnego. Jest pani Zofia Skibińska – emerytowana lekarka, którą znają chyba wszyscy mieszkańcy miasta, są przedstawiciele świata kultury i nauki, puszczykowscy przedsiębiorcy, wielkie grono wielce szanowanych osób, które zaszczyciło mnie swoim poparciem.

KT: Czy planuje Pan jeszcze spotkania z mieszkańcami? 

KJK: Naturalnie. Spotykać się będę i ja, i kandydaci na radnych z KWW „Odświeżmy Puszczykowo” - zarówno wtedy kiedy będziemy chodzić tak jak do tej pory „od drzwi do drzwi“. Te spotkania są dla nas najcenniejsze, bo gwarantują swobodną rozmowę i przede wszystkim wysłuchanie mieszkańców. Będzie również spotkanie z mieszkańcami 10 listopada w hali „Angie“, na którym mieszkańcy będą mogli porozmawiać zarówno ze mną jak i wszystkimi naszymi kandydatami na radnych.

*Krzysztof J. Kamiński - przedsiębiorca, historyk, pod koniec lat 80. działacz Niezależnego Związku Studentów, na początku lat 90. pracował dla Ministerstwa Rolnictwa i Banku Światowego, w późniejszych latach dyrektor i prezes prywatnych przedsiębiorstw. W Puszczykowie mieszka od 1998 roku, jest właścicielem zabytkowego domu przy ul. Poznańskiej. Od kilku lat aktywnie wspiera mieszkańców z różnych części miasta walczących o swoje interesy z władzami miasta. Współpracuje z lokalnymi mediami i stowarzyszeniami. W 2014 roku wydał mapę z atrakcjami turystycznymi Puszczykowa i okolic. Bezpartyjny i otwarty na współpracę ze wszystkimi mieszkańcami. Współzałożyciel komitetu wyborczego "Odświeżmy Puszczykowo", który wystawił Maciej Krzyżańskiego do Rady Miasta w wyborach uzupełniających 2014 roku.

Zachęcamy do przeczytania wcześniejszych artykułów związanych z wyborami samorządowymi w Puszczykowie, które odbędą się 16 listopada:

niedziela, 26 października 2014

Wystartowała kampania komitetu "Odświeżmy Puszczykowo"

W minioną sobotę, 25 października, na puszczykowskim Rynku można było spotkać kandydatów Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo". Rozdawali ulotki, rozmawiali z mieszkańcami i przedstawiali swoje pomysły na rozwój miasta. Jak zapowiadają przedstawiciele komitetu to początek kampanii bezpośredniej. Kandydaci chcą dotrzeć do wszystkich mieszkańców miasta, aby przedstawić pomysły na odświeżenie Puszczykowa. 

Przenikliwe zimno nie przeszkodziło kandydatom
w rozmowie z mieszkańcami.
Zachęcamy do przeczytania wcześniejszych artykułów związanych z wyborami samorządowymi w Puszczykowie, które odbędą się 16 listopada:

czwartek, 23 października 2014

Justyna Walkowiak: Chcę działać ponad podziałami

Justyna Walkowiak
Publikujemy trzeci z serii wywiadów z młodymi kandydatami do Rady Miasta. Dziś rozmawiamy z kandydatką KWW Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" w okręgu V - Justyną Walkowiak. Na młodą pracownicę społeczną będą mogli zagłosować mieszkańcy dolnego Puszczykowa między ulicami Rządową i Jasną a Podgórną i Słoneczną.


Zielone Puszczykowo: Skąd pomysł startu w wyborach do Rady Miasta?

Justyna Walkowiak*: Działam społecznie od lat jako wolontariusz, pracownik MOPS-u i społecznik. Rozmawiam o naszym mieście z sąsiadami i mieszkańcami. Poznałam przez to wiele zagadnień, z którymi zmaga się obecne Puszczykowo, np. problemy lokalowe oddziału przedszkolnego w Szkole Podstawowej nr 1, pomoc społeczna, remont chodników, utrzymanie tradycyjnego charakteru Puszczykowa. Dlatego stwierdziłam, że moją wiedzę i doświadczenia wykorzystam w pracy na rzecz naszej wspólnoty. Myśl o kandydowaniu do Rady Miasta Puszczykowo pojawiła się już jakiś czas temu. Regularnie interesuję się  sprawami naszego miasta. Przysłuchiwałam się i analizowałam burzliwe debaty mieszkańców, które toczyły się w ostatnich latach. Dostrzegam również wiele kwestii nadal nie rozwiązanych, które pojawiają się w rozmowach. Jako radna chce rozmawiać i działać ponad podziałami na rzecz naszej lokalnej społeczności. Zdecydowałam się na start po namowie licznych mieszkańców Puszczykowa.

ZP: Jak rozumiesz hasło "Odświeżmy Puszczykowo"?

Justyna Walkowiak: Moim głównym celem jest działanie na rzecz Puszczykowa ponad podziałami. Chcę Przede wszystkim wprowadzić do naszego miasta porządek - zadbane i czyste ulice to podstawa dobrego klimatu i wizerunku miasta. Chcę być blisko ludzi. Następną sprawą jest dbanie o tradycyjny charakter miasta. Żyjąc w ciągłym biegu często zapominamy o tak delikatnych sprawach jak urok spaceru w ładnej, zadbanej okolicy po ciężkim dniu pracy. Dlatego chciałabym promować walory naszego pięknego Puszczykowa wśród dzieci, sąsiadów i mieszkańców. Dzisiaj pracuję z mieszkańcami i pomagam im w rozwiązywaniu problemów. Uważam także, że na równe traktowanie zasługują wszystkie dzielnice Puszczykowa. Moim marzeniem jest również tworzenie miejsc i przestrzeni dla wspólnych spotkań mieszkańców w każdym wieku podczas imprez plenerowych.

ZP: Nie boisz się, że młody wiek może zniechęcić wyborców?

Justyna Walkowiak: Nie. Mam już duże doświadczenie z pracy z sąsiadami i mieszkańcami. Mam energię do działania i chęć zmiany Puszczykowa na lepsze. Myślę, że wiek w tym wypadku nie może być moim przeciwnikiem jak i z resztą żadnego innego kandydata. Do każdego wieku można przecież znaleźć i doczepić jakiś stereotyp i na jego bazie zrażać się do kandydata. Na szczęście często również słyszę opinię, że młodzi ludzie mają głowy pełne pomysłów oraz wiary i chęci do ich realizacji. Mam nadzieję, że mój zapał do pracy zostanie doceniony przez wyborców.

*Justyna Walkowiak - 25 lat, absolwentka pedagogiki, pracuje w puszczykowskim i poznańskim MOPS, działaczka społeczna, była harcerka.

Cykl wywiadów z młodymi kandydatami powstał we współpracy z redakcją "Kuriera Puszczykowskiego. Już w najbliższy weekend ukaże się najnowszy numer gazety zawierający więcej ciekawych materiałów o wyborach samorządowych. 

Zachęcamy do przeczytania wcześniejszych artykułów związanych z wyborami samorządowymi w Puszczykowie, które odbędą się 16 listopada:
 

środa, 22 października 2014

Jan Łagoda: Niwka musi wrócić nad Wartę.

Jan Łagoda
Kolejna rozmowa Zielonego Puszczykowa z młodym kandydatem na radnego. Dziś rozmawiamy z Janem Łagodą, który reprezentuje Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" w okręgu XV obejmującym okolice szpitala oraz najstarszą część Niwki. 


Zielone Puszczykowo: Jesteś jednym z najmłodszych kandydatów do Rady Miasta. Co skłoniło Cię do startu w wyborach?

Jan Łagoda*: Głównym impulsem, który przesądził o starcie w wyborach była stagnacja panująca w Niwce oraz nagromadzenie spraw, które w najbliższym czasie należy rozwiązać, m.in. problemy mieszkańców hotelu przy szpitalu, sprzedaż przyszpitalnego parku, uporządkowanie i wykorzystanie dla celów rekreacyjnych Zakola Warty i pozostałych nadrzecznych terenów, modernizacja linii kolejowej i drogi 430, nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Nie bez znaczenia była również wizja miasta realizowana przez obecnie urzędujące władze, która nie pokrywa się z moim sposobem patrzenia na Puszczykowo. 

ZP: Co oznacza dla Ciebie hasło "Odświeżmy Puszczykowo"?

Jan Łagoda: Należy rozpocząć od odnowienia dialogu z mieszkańcami i skrócenia dystansu między nimi a Radą i Urzędem Miasta. Zależy mi na tym aby decyzje podejmowane przez radnych czy burmistrza były w pełni transparentne i zgodne z wolą puszczykowian. Kolejną ważną sprawą jest skierowanie miejskich inwestycji w nieco zapomniane rejony miasta jak np. Niwka czy Stare Puszczykowo. Niestety, wciąż jest widoczny mocny kontrast między tymi częściami Puszczykowa a centrum miasta. A przecież Niwka ma piękne nadrzeczne tereny, które mogą być miejscem wypoczynku, imprez kulturalnych i integracji mieszkańców. Niwka musi wrócić nad Wartę. Na koniec zostawiam strategię – miasto powinno mieć jasno wytyczoną drogę rozwoju, która nie będzie skręcać przy okazji kolejnych wyborów. Dodatkowo dokument napisany w latach ubiegłych powinien być zaktualizowany przy udziale mieszkańców i dostosowany do nowej perspektywy finansowej UE.

ZP: Nie boisz się, że ludzie nie będą głosować na tak młodą osobę?
Jan Łagoda: Przykład Macieja Krzyżańskiego udowodnił, że wiek nie jest przeszkodą. Podczas swojej krótkiej kadencji pokazał, co to znaczy być aktywnym i otwartym na mieszkańców radnym. Dodatkowo, moja a
ktywność zawodowa obejmuje bezpośrednie kontakty z przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego, pracę przy tworzeniu i obróbce dokumentów strategicznych takich jak np. strategia rozwoju aglomeracji, strategia rozwoju miejskiego obszaru funkcjonalnego, zintegrowane inwestycje terytorialne, a także nadzór organizacyjny nad przebiegiem tworzenia dokumentów strategicznych czy organizacja konsultacji społecznych. Jestem wciąż na początku mojej drogi zawodowej w tej materii ale wciąga mnie to do cna i zamierzam dalej rozwijać się w tym kierunku. Może nie mam takiego doświadczenia jak starsi stażem radni, ale ambicji, chęci i pracowitości mi nie brakuje. Tego wyborcy mogą być pewni.

*Jan Łagoda - współzałożyciel KWW "Odświeżmy Puszczykowo", który na początku 2014 roku wprowadził do Rady Miasta Macieja Krzyżańskiego. Mieszka w Niwce, pracuje w firmie Lider Projekt tworzącej dokumenty strategiczne dla samorządów, kandyduje do Rady Miasta w okręgu XV. 

Zachęcamy do przeczytania wcześniejszych artykułów związanych z wyborami samorządowymi w Puszczykowie, które odbędą się 16 listopada: