Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 21 października 2014

Pomóżmy Instytutowi Zdrowia Matki Polki

Drodzy Czytelnicy, 

otrzymaliśmy list z prośbą o pomoc. Mama dziecka czekającego na operację serca zwraca uwagę na problem, z jakim boryka Instytut Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Oto opis sytuacji zamieszczony w liście do Zielonego Puszczykowa:

Jako jedna z matek dzieci czekających na druga całościową operację serca swojego dziecka, zastanawiam się, czy byliby Państwo skłonni zamieścić ogłoszenie o zbiórce która jest prowadzona na rzecz kardiochirurgii Instytutu Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Niedawno otwarto nowy hybrydowy blok operacyjny, który umożliwia przeprowadzenie większej ilości operacji kardiocirurgicznych w ICZMP, na które czekają dzieci z całej Polski. Operujący tam Profesor Moll często podejmuje się operacji, których nikt inny w Polsce nie przeprowadza. Często są to dzieci z bardzo złożonymi wadami, jak mój syn. Niestety 17 października awarii uległa jedna z 2 pomp przetaczających krew podczas operacji w głębokiej hipotermii przy zatrzymanym sercu. Drugi aparat często służy do podtrzymania życia dzieciom czekającym na reoperację, kiedy odrzucą zmiany które zostały przeprowadzone podczas pierwszej operacji. Przez tę awarię, kolejka planowanych operacji się wydłuża i dzieci które potrzebują operacji w trybie pilnym muszą czekać. Sytuacja jest naprawdę nieciekawa. Dlatego zastanawiam się czy nie byliby państwo skłonni rozpowszechnić informacji o zbiórce prowadzonej przez fundację Mamy Serce, ściśle współpracującej z Kardiochirurgią ICZMP. Umieszczam poniżej link zbiórki, na wypadek gdyby Państwo mogli takie ogłoszenie zamieścić.

Więcej można się dowiedzieć na poniższej stronie:
http://www.siepomaga.pl/f/mamyserce/c/1846

Wiemy, że mieszkańcy Puszczykowa mają wielkie serca, a czasami także wolne środki na cele charytatywne. W imieniu dzieci z chorymi serduszkami prosimy o wsparcie tej inicjatywy. 

poniedziałek, 20 października 2014

Rada Miasta może pracować lepiej

Łukasz Grzonka
Wywiadem z Łukaszem Grzonką, kandydatem KWW Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" do Rady Miasta w okręgu 10, rozpoczynamy cykl rozmów z najmłodszymi reprezentantami komitetu, który chce zmienić sposób zarządzania miastem. Łukasz Grzonka jest prawnikiem i aplikantem radcowskim, pracuje w rodzinnej firmie Sevroll-Poznań oraz w cenionej poznańskiej kancelarii. 

ZP: Dlaczego zdecydowałeś się na start w wyborach?

Łukasz Grzonka*: Otrzymałem propozycję wzięcia udziału w nadchodzących wyborach samorządowych od grupy mieszkańców, z którymi od wielu lat współpracuję przy krzewieniu kultury fizycznej na terenie naszego miasta. Są to osoby dobrze mi znane, które od lat są również zaangażowane w prace na rzecz rozwoju naszego miasta, które cieszyły się mandatem zaufania wśród lokalnej społeczności. Postanowiłem przyjąć wyzwanie. Nie jest mi obce, to co się dzieje w Puszczykowie, gdyż mieszkam tutaj od urodzenia. Zależy mi dobru naszego miasta. Uważam, że przyszedł czas na zmiany.

ZP: W jaki sposób chcesz odświeżyć Puszczykowo?

Łukasz Grzonka: Rada Miasta jest organem stanowiącym w gminie. Chcę dodać nowej energii, zapału i merytorycznego przygotowania do stanowienia prawa miejscowego. Sporo się naczytałem o niekorzystnych umowach dla miasta jakie burmistrzowie poprzednich kadencji zawarli. Zdarzały się przypadki, że miasto najpierw oddawało jakąś nieruchomość w prywatne ręcę, by następnie ze stratą dla budżetu miasta odkupić. Uważam, że miastu brakuje długofalowego planowania oraz wizji rozwoju jak to miasto ma wyglądać za więcej niż za 2 lata. Jestem zdania, że należy zachować tradycyjny charakter naszego miasta. Powinno się czerpać dobre wzorce z przeszłości, tj. ze schyłku panowania zaborcy nad Wielkopolską oraz z czasów II Rzeczyspospolitej, gdy Puszczykowo ukształtowało swój charakter oraz przechodziło okres swojego dynamicznego rozwoju. Czasy komunizmu to okres stagnacji i stopniowej degradacji Puszczykowa. Należy do tego dobrać odpowiednie i nowocześnie środki na miarę XXI wieku. W Radzie Miasta brakuje merytorycznej dyskusji nad uchwalanymi aktami prawa miejscowego. Zamiast tego funkcjonuje coś na wzór „instrukcji poselskiej”, gdzie radni zamiast zapoznać się treścią podejmowanych uchwał w sprawach bardzo ważnych dla Puszczykowa, pytają się jak mają zagłosować.

Dla mnie osobiście, jako dla prawnika, aplikanta radcowskiego nie do zaakceptowania jest fakt, że funkcję Przewodniczącego Rady Miasta wbrew prawu pełnił Zbigniew Czyż, który został skazany prawomocnym wyrokiem przez sąd drugiej instancji za popełnienie przestępstw. Aż 20 miesięcy od dnia w którym wyrok skazujący się uprawomocnił pełnił funkcje w Radzie Miasta. W zaistniałej sytuacji powinien zrzec się mandatu radnego, a gdy tego nie uczynił to Rada Miasta powinna w drodze uchwały wygasić jego mandat. Niestety byliśmy świadkami ukrywania i zatajania utraty prawa wybieralności przez przewodniczącego, przy zmowie milczenia ze strony Burmistrza oraz pozostałych radnych miejskich. Za ten czas pobierał bezprawnie diety z kasy miejskiej, których do dnia dzisiejszego nie zwrócił. Burmistrz nie podjął żadnych kroków prawnych mających na celu dochodzenie nienależnie pobranych świadczeń. Nie wystosował nawet wezwania do zapłaty, aby przerwać bieg przedawnienia roszczenia i aby móc domagać się odsetek. Miastu przysługuje roszczenie względem byłego przewodniczącego o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia. Na tej podstawie miasto może się domagać zwrotu wyłudzonych diet. Zamiast tego Burmistrz pod pozorem podejmowania działań zgodnych z prawem zasłania się korzystną dla byłego przewodniczącego opinią prawną wydaną na zlecenie Burmistrza przez radcę prawnego obsługującego urząd. Dodatkowego smaczku sytuacji dodaje fakt, że były przewodniczący robi doktorat z prawa.

ZP: Nie boisz się, że ludzie nie będą głosować na tak młodą osobę?

Łukasz Grzonka: Nie boję się, gdyż na przestrzeni ostatnich miesięcy odbyłem z mieszkańcami – sąsiadami wiele rozmów, które utwierdziły mnie, że powinienem oddać się pod osąd puszczykowian w nadchodzących wyborach. Poznałem ich zdanie na ten temat. Bardzo często pojawiały się opinie z ust mieszkańców, że do Rady Miasta potrzeba nowych, prężnych, młodych osób, mających stosowne wykształcenie, wiedzę, niezbędne predyspozycje do pełnienia trudnych i wymagających funkcji publicznych. W opinii mieszkańców dotychczas w naszym mieście niewiele się zmieniło od czasów komunizmu, radnymi często zostawały osoby przypadkowe, bez odpowiednich kompetencji i wykształcenia. W Radzie Miasta ciągle zasiadają te same osoby, część z nich od czasów, gdy Burmistrzem był pan Napierała. Pojawiały się również głosy mieszkańców, że z braku odpowiedniego wyboru nie chodzą na wybory samorządowe.

Uważam, że moje wykształcenie, zdobywane doświadczenie zawodowe, kompetencje, szerokie horyzonty, nowe spojrzenie młodej osoby, która nie ma obciążeń, wzorców postępowania wyniesionych z czasów PRL-u może być ciekawą alternatywą przy urnie wyborczej dla wyborców – sąsiadów. Niech mieszkańcy otrzymają możliwość dokonania szerszego wyboru i zdecydują, komu powierzyć swój mandat zaufania i mandat radnego.

Wiem, że prawidłowe sprawowanie funkcji radnego to ciężka i wymagająca praca. Uważam, że radny powinien służyć mieszkańcom pomocą, a nie na odwrót. Powinien, być od załatwiania spraw mieszkańców oraz ogółu społeczności. Dobrym przykładem w mojej ocenie na wykonywanie mandatu radnego, jest młodszy ode mnie o kilka lat puszczykowski radny Maciej Krzyżański. Nie jest to pierwszy młody radny w Puszczykowie, pierwszym był i nadal jest młodszy ode mnie Maciej Stelmachowski, który wcześniej dał się poznać z działalności w harcerstwie i czynnym zaangażowaniu w krzewieniu kultury fizycznej na terenie miasta.

*Łukasz Grzonka - młody puszczykowski prawnik, aplikant radcowski, kandyduje do Rady Miasta w okręgu X z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo". 

piątek, 17 października 2014

Bogna Urbaniak-Wichniewicz o programie dla centrum.

Bogna Urbaniak-Wichniewicz kandyduje
do Rady Miasta, aby odświeżyć centrum
Puszczykowa.
Zielone Puszczykowo: Kilka miesięcy temu zastąpiłaś Macieja Krzyżańskiego w roli sprawozdawcy z sesji Rady Miasta. Teraz sama ogłosiłaś start w wyborach. Co takiego dzieje się na sesjach, że wszyscy, którzy się temu przyglądają, natychmiast chcą kandydować, żeby zastąpić obecnych radnych?

Bogna Urbaniak-Wichniewicz*: Moje zainteresowanie pracami Rady Miasta wynikało z nagłej zmiany decyzji w sprawie poprawy sytuacji lokalowej SP1 poprzez dobudowanie skrzydła budynku. Do listopada 2012 roku burmistrz oraz radni podczas posiedzeń i w „Echu Puszczykowa” twierdzili, że to ich priorytet i najlepsze rozwiązanie, i w grudniu…. kupili na allegro budynek na Rynku. Byłam zdziwiona wypowiedzią jednego z radnych, który stwierdził, że najpierw trzeba kupić, a potem będziemy się zastanawiać, co tam będzie. Jednym z argumentów przeciwko rozbudowie szkoły były trudne warunki gruntowe, które podobno uniemożliwiały budowę. Jak to ma się do obecnych planów budowy dużo większego budynku hali widowiskowo-sportowej? Potem były perturbacje z przygotowaniem i przeprowadzaniem przetargu na dzierżawę terenu MOSIRu, przenosinami CAK, uchwalaniem planów zagospodarowania przestrzennego, przekształcaniem terenów, kolejnością remontów dróg, organizacją Dni Puszczykowa, zachowaniem władz miasta i radnych w stosunku do mieszkańców. Przy wszystkich tych działaniach nie widziałam gospodarskiego podejścia i dbałości o wybór najkorzystniejszej opcji oraz co ważniejsze chęci wysłuchania i współpracy z mieszkańcami. Zależy mi na Puszczykowie, tutaj mieszka moja rodzina i wiem, że można to zrobić inaczej, z szacunkiem dla mieszkańców i dbałością o nasze wspólne pieniądze. 


ZP: Startujesz z okręgu VI, który obejmuje ścisłe centrum miasta. Podoba Ci się obecny stan tej części miasta?

BUW: Jestem wieloletnią mieszkanką Puszczykowa, zakochaną w jego zielonym obliczu. W przeciągu ostatnich lat bardzo dużo zmieniło się w centrum miasta. Jest jednak jeszcze wiele do zrobienia by ludziom żyło się wygodniej i przyjemniej. Elementem, który często powtarza się w rozmowach z mieszkańcami jest zagospodarowanie placu pomiędzy apteką i policją. W chwili obecnej ten centralny punkt miasta jest niezagospodarowanym parkingiem, a okoliczne krzaki miejscem wieczornych imprez. Jestem przekonana, że należy popierać kierunek, w którym samoistnie ten teren zmierza – Zielony Ryneczek. Jak wiele lat temu, mógłby to być teraz teren, gdzie miejscowi i okoliczni mieszkańcy sprzedawaliby swoje płody rolne, gdzie można by organizować np. targi staroci, rękodzieła. Oprócz funkcji handlowej, warto by zaaranżować ten teren jako miejsce spotkań, może również dla młodzieży? To kolejne wyzwanie dla przyszłych władz miast. Następnym problemem jest ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ulicy Poznańskiej. Jest zbyt wąski i nie spełnia wymagań nakładanych na tego typu trasę, przez co nie zachęca do korzystania z niego oraz stwarza niebezpieczeństwo kolizji z pieszymi, zwłaszcza dziećmi. Konieczność schodzenia z roweru na każdym przejściu (licząc od Źródlanej do Poznańskiej przy cmentarzu – 11 przejść) powoduje, co widzę codziennie, że ludzie wybierają ulicę, bo jest po prostu szybciej i wygodniej. Ponadto głęboko parkujące samochody w centrum dodatkowo potęgują ten problem. Z ulicami i chodnikami związane są także bariery architektoniczne dla osób starszych i poruszających się na wózkach oraz matek z wózkami. Jako przykład podam przejście przy rondzie przez ul. Posadzego, gdzie jezdnia jest o wiele wyżej od chodnika. Stan ulic na terenie mojego okręgu jest dobry. Ważne jest by dokończyć utwardzenie pozostałych trzech gruntowych ulic: Strażackiej i Akacjowej oraz niedokończonej Powstańców Wielkopolskich oraz rozwiązać sprawę mieszkanki naszego miasta, która jest właścicielką części ulicy na której mogłaby postawić szlaban, ale jest miłą osobą i pragnie polubownie załatwić tą sprawę z urzędem. Ostatnią rzeczą o jakiej chciałabym tu wspomnieć, to akty wandalizmu jakie zdarzają się w weekendy oraz szkło będące pozostałością po imprezach na boisku sportowym. Warto, by Straż Miejska skoncentrowała się na tych problemach, które są niezwykle uciążliwe dla naszego miasta i mieszkańców. Jestem także przeciw pomysłom organizacji strefy parkowania w centrum. Na ulicy Poznańskiej, Rynku, Sportowej i Kościelnej jest wystarczająca ilośc miejsc parkingowych.

ZP: Jaki masz plan, żeby to zmienić?

BUW: Jak już wspomniałam, ważne jest zagospodarowanie placu koło policji. Jestem zwolenniczką stworzenia z tego miejsca Zielonego Ryneczku oraz miejsca spotkań i integracji mieszkańców. Uważam jednak, że przed podjęciem decyzji, trzeba przeprowadzić konsultacje, by zagospodarowanie tej wspólnej przestrzeni było akceptowane przez większość mieszkańców. Nie możemy zapomnieć o potrzebach naszej puszczykowskiej młodzieży i wysłuchać ich propozycji oraz w wdrożyć je w życie. W chwili obecnej młodzież nie ma się gdzie spotkać, bo na terenie dawnego MOSiR-u zniknął drewniany daszek, na rynku hałas przeszkadza okolicznym mieszkańcom, (co nie może dziwić) i nie ma innych alternatywnych miejsc na wspólne spotkania. Brakuje również atrakcyjnych propozycji na spędzanie wolnego czasu i rozwijania pasji dla nastolatków. Ze względu na budżet naszego miasta należy poszukiwać zewnętrznych funduszy, które pozwolą nam zrealizować plany. Jestem za ożywieniem Rynku przy bibliotece, by stał się czymś więcej niż parkingiem. Powinny tam się odbywać cykliczne imprezy – koncerty, festiwale sztuki, ważne wydarzenia w historii miasta itp. przy czynnym udziale CAK i organizacji pozarządowych oraz rodzimych artystów, zarówno profesjonalistów jak i amatorów. Jeśli chodzi o wzrost bezpieczeństwa i porządku to uważam, że powinno się przeanalizować zadania stawiane Straży Miejskiej oraz godziny pracy strażników, by działali wtedy, kiedy pojawiają się akty wandalizmu. W chwili obecnej, większości mieszkańców Straż Miejska kojarzy się z fotoradarami i mandatami, a nie ze służbą działającą dla naszego wspólnego dobra. 

ZP: Czym jeszcze chciałabyś się zająć w Radzie Miasta?

BUW: Moim głównym celem jest to, by mieszkańcy poczuli się podmiotowo, by widzieli, że ich zdanie, opinie i potrzeby mają znaczenie przy podejmowaniu decyzji przez burmistrza i radnych. Dlatego tak ważne jest stworzenie racjonalnej wizji miasta i planu jego realizacji, a następnie konsekwentne wdrażanie go w życie. Jestem za tym, by Urząd Miasta był przyjazny dla mieszkańców, a godzinny urzędowania i cyfrowy urząd ułatwiały załatwienie każdej sprawy. Chciałabym, aby internetowa strona miasta była funkcjonalna, by zawsze były tam aktualne informacje, formularze oraz archiwum. Jestem również za przemyślanym wydawaniem miejskich pieniędzy według jasno ustalonych priorytetów. 

ZP: Jesteś znana z organizacji ciekawych wydarzeń integrujących mieszkańców, m.in. zawodów w grach planszowych. Czy w Radzie Miasta będziesz chciała się zająć także sprawami kultury, rekreacji i sportu?

BUW: Położenie naszego miasta w sposób naturalny pokazuje, że rekreacja i sport powinny być naszą codziennością. Chciałabym, żeby leśne ścieżki dokoła naszego miasta pełne były spacerowiczów, biegaczy, rowerzystów, miłośników nordic walking lub też nart biegowych. Dlatego ważne jest wspieranie jednostki miejskiej, jaką jest CAS, organizacji pozarządowych jak i indywidualnych pasjonatów, którzy mogą być inspiratorami oraz organizatorami różnorodnych aktywności. Ważne jest także wcześniejsze dotarcie z informacją o planowanej imprezie do potencjalnych uczestników, co pozwoli im na zaplanowanie czasu. Taką rolę koordynatora mógłby pełnić CAS, a jego strona internetowa mogłaby być aktualną tablicą ogłoszeń. 

Warto także promować i poszerzać ofertę zajęć pozalekcyjnych w szkołach, by rozwijać talenty i umiejętności naszych dzieci. Jestem przekonana, że dobrym pomysłem byłoby dotarcie do mieszkańców pasjonatów i wciągniecie ich w życie kulturalne miasta. Takie osoby mogłyby stać się wspaniałym wzorami dla dzieci i młodzieży. Ważną kwestią jest wspieranie szkół w podnoszeniu kwalifikacji nauczycieli oraz poprawę warunków ich pracy przez wyeliminowanie czynników szkodliwych, a tym samym zwiększenie, jakości edukacji w naszym mieście. Wprowadzenie do szkół skutecznych programów przeciwdziałającym agresji i zintegrowanie działań służb społecznych w tworzeniu bezpiecznego miasta. Istnieje wiele programów unijnych oraz funduszy ministerialnych, które moglibyśmy wykorzystać do sfinansowania tych działań

ZP: A jakie jest Twoje stanowisko w sprawie planowanej budowy Hali widowiskowo-sportowej przy SP ner 1? Pamiętam, że zabiegałaś wspólnie z rodzicami o budowę sali gimnastycznej. Czy podobają Ci się plany obecnego burmistrza?

BUW: Nowa sala gimnastyczna dla SP1 i Gimnazjum nr 1 to rzecz, o której mówię, także na posiedzeniach Rady Miasta i KEKISU od dawna. Przypomnę, że w tej chwili te dwie szkoły korzystają z jednej sali gimnastycznej, co nie jest ani komfortowe dla uczniów ani dla nauczycieli, ani nie zapewnia możliwości prowadzenia lekcji wychowania fizycznego na odpowiednim poziomie. Jestem za nową salą gimnastyczną, nawet chciałabym żeby powstała pełnowymiarowa sala, jednak mam wątpliwości dotyczące propozycji Pana Burmistrza. Uważam, że naszego miasta przy obecnym budżecie nie stać na wydanie 10 mln zł bez jasnego wskazania skąd mają być te pieniądze i z czego będziemy musieli zrezygnować w najbliższych latach podejmując taką decyzję. Dodatkowo wzmożenie prac w ciągu ostatnich dwóch miesięcy bardziej wygląda na ruchy wyborcze. Należy podejść do tego roztropnie – zastanowić się zarówno nad realnymi potrzebami miasta ( czy rzeczywiście potrzebujemy hali sportowo-widowiskowej na 300 osób) jak i naszymi możliwościami finansowymi teraz i w przyszłości, kiedy przyjdzie nam utrzymywać halę i żeby nie był to przysłowiowy gwóźdź do trumny naszego budżetu.

*Bogna Urbaniak-Wichniewicz - była nauczycielka i instruktorka harcerska, obecnie pszczelarka, współpracowniczka bloga Zielone Puszczykowo, organizatorka rozgrywek w grach planszowych, kandyduje do Rady Miasta z ramienia KWW Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" w okręgu 6 obejmującym ścisłe centrum miasta. 

czwartek, 16 października 2014

Dyżur radnego Krzyżańskiego

Już dziś o 16.30 odbędzie się kolejny dyżur radnego Macieja Krzyżańskiego. Przypominamy, że radny spotyka się z mieszkańcami regularnie co dwa tygodnie. Spotkanie odbywa się w budynku Urzędu Miejskiego przy ul. Podleśnej 4. 

Radny Maciej Krzyżański został wybrany w wyborach uzupełniających, które odbyły się na początku 2014 roku z ramienia KWW "Odświeżmy Puszczykowo". Zastąpił skompromitowanego radnego Zbigniewa Czyża z komitetu "Razem dla Puszczykowa", którego mandat został wygaszony ze względu na ukrywanie prawomocnego wyroku skazującego.

Zachęcamy też do przeczytania wywiadu z radnym Krzyżańskim na temat jego krótkiej ale intensywnej kadencji opublikowanego wcześniej na naszym blogu: Radny Krzyżański rozmawia z mieszkańcami.

środa, 15 października 2014

Dolne ma przechlapane

Centrum dolnego Puszczykowa dosłownie pożerają
samochody - na zdjęciu widać jak parkujące samochody
zjadają chodnik. Fot. M. Muth.
Ryszard Krawiec*

Wybierając przed kilkunastu laty Puszczykowo jako miejsce stałego zamieszkania dla mnie i rodziny kierowałem się jego walorami klimatyczno-krajobrazowo-letniskowymi i niewielką odległością od poznańskiego molocha. Wydało mi się ono oazą urokliwego spokoju ze szczyptą historii. To przekonanie pogłębiła książeczka wydana za poprzednich władz pt. „Puszczykowo, miasto ogród” Wybrałem Puszczykowo Stare (Górne). I dobrze, bo Dolne ma przechlapane!

Dla nieobeznanych z historią chcę przypomnieć, że podstawowe założenie planu i zagospodarowania miasta powstało jeszcze przed I Wojną Światową (ta część Wielkopolski była pod zaborem pruskim) z intencją , by mogło ono cieszyć mieszkańców Poznania wartościami o których piszę na wstępie. W czasach II Rzeczpospolitej w Poznaniu powstał (z myślą o naszym mieście) Dworzec Letni, bo w weekendy kilkanaście pociągów dziennie obsługiwało trasę do Puszczykowa. Koncepcji miasta nie zmieniły w stopniu istotnym czasy po II Wojnie, wyjąwszy okres „ badylarski” którego ślady w postaci zrujnowanych szklarni widzimy gdzie niegdzie. Nadal było spokojnie, cicho i zielono.

Od kilku lat obraz i charakter miasta gwałtownie się zmienia - „jakby piorun trzasł w pietruszkę”. W miejsce niskiej, przyjaznej zabudowy mieszkaniowej pojawiają się rozległe, otoczone murem, czasami ładne, wysokie rezydencje. Zwiększyła się liczba różnych sklepów, powstały warsztaty, markety… A mają powstać obiekty gastronomiczne, biura, budynki wielomieszkaniowe, szeregowce, duże obiekty handlowe… Być może odgrodzimy się też od Warty pasem zabudowy miejskiej i…już po walorach widokowych, wypoczynkowych urodzie miasta i spokoju. Nie wolno na to pozwolić!

Zwiększyła się liczba samochodów i nasze miejskie centrum w weekendy z powodu sporego ruchu pojazdów i pieszych, wymaga niezłej orientacji słuchowo- wzrokowo-przestrzennej by zachować zdrowie i być może życie. A będzie gorzej. Rynek który miał być miejscem spotkań i wypoczynku jest tylko parkingiem, bo każdy chce autem „ podjechać pod sklep”. W tej sytuacji jedynie wielopoziomowy parking (chyba nie podziemny, bo kiedyś tu płynęła Warta) może tę sprawę rozwiązać.

Sądzę, że liczba mieszkańców nie wzrosła na tyle, by musiały powstawać nowe miejsca handlu, nie miejmy też ambicji stwarzania „ nowych miejsc pracy” kosztem urody i spokoju miasta. Dbajmy o rozwój Puszczykowa z zachowaniem jego charakteru takim, jakim go widzieli założyciele. To wezwanie proszę traktować jako apel głównie do władz miasta i jego Rady, ale też do mieszkańców którzy mają bezpośredni wpływ na swoje otoczenie i mogą zgłaszać wnioski, uwagi oraz postulaty do w/w instytucji. Może właśnie nowym właścicielom pięknych posiadłości będzie też zależało na zachowaniu charakteru miasta? Wszak dlatego je wybrali! 

Na „Starym-Górnym” jeszcze jest spokój, można nawet słuchać ptaków, chyba że któryś sąsiad „puści” głośno muzykę typu łupu-cupu lub tnie pół dnia drewno „krajzegą”. Dwa małe sklepy ogólnospożywcze wystarczają na doraźne potrzeby. Po większe zakupy zjeżdżamy do centrum i oceniam, że to co tam jest, wystarcza. Wszak inne, poważniejsze sprawunki można załatwić w Mosinie, Luboniu czy Poznaniu. Tylko, że te miejscowości nie są Puszczykowem! Chyba, że chcemy tym miejscowościom dorównać. Tymczasem dbajmy o naszą „perełkę”.

Zaś co do drogi łączącej Mosinę z Luboniem, to niewątpliwie jest ona ruchliwa, szybka i niebezpieczna, dzieli wyraźnie nasze miasto (może wiadukt, i to nie jeden? Przejazd podziemny?). Fotoradar nieco ją spowolnił, ale zatyka się głównie z powodu małej przepustowości na jej krańcach w Mosinie i Łęczycy. Poszerzenie niewiele pomoże. W tej sytuacji to właśnie górna część naszego miasta może na dłużej pozostać oazą spokoju z ograniczeniem ruchu kołowego m.inn. z powodu zdecydowanej przewagi dróg gruntowych. Może się mylę?

*Ryszard Krawiec - mieszkaniec Górnego-Starego Puszczykowa

P.S. Wypowiedź moja jest refleksją na artykuły p.p. K.J. Kamińskiego i radnego Rady Miejskiej Puszczykowa, p. M. Krzyżańskiego w "Gazecie Mosińsko-Puszczykowskiej" (czerwiec/lipiec).

piątek, 10 października 2014

KWW Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" zarejestrował kandydatów

W dniu 7 października Komitet Wyborczy Wyborców Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" dokonał rejestracji kandydatów na radnych. Komitet wystawił kandydatów we wszystkich 15 okręgach wyborczych. Oto pełna lista kandydatów:

Okręg 1: Agata Wójcik
Okręg 2: Maciej Schneider
Okręg 3: Jacek Balcer
Okręg 4: Marek Błajecki
Okręg 5: Justyna Walkowiak
Okręg 6: Bogna Urbaniak-Wichniewicz
Okręg 7: Andrzej Barczak
Okręg 8: Danuta Janaszek
Okręg 9: Anna Milczarek
Okręg 10: Łukasz Grzonka
Okręg 11: Maciej Krzyżański
Okręg 12: Dorota Łuczak-Dydowicz
Okręg 13: Ewelina Marcinkowska
Okręg 14: Krystyna Marcolla
Okręg 15: Jan Łagoda

Przypominamy, że w tym roku wybory radnych odbędą się 15 okręgach jednomandatowych. W każdym okręgu wyborcy mogą głosować tylko na jednego kandydata. Dla ułatwienia publikujemy listę okręgów z dokładnym opisem ich granic:

Okręg 1:

BRATA JÓZEFA ZAPŁATY , BUKOWA , CICHA , DĘBOWA , JAŁOWCOWA , JANASZKA, JAWOROWA , KLASZTORNA , KRAŃCOWA , KRĘTA , KRZYWA , PRZECZNICA , PRZY MURZE , SOBIESKIEGO , STROMA , UROCZA , WYSOKA (Numery parzyste od 2 do 20)

Okręg 2:
BOCZNA , CZARNIECKIEGO  (Numery od 1 do 50A oraz numery nieparzyste od 51 do 59A), GLINIANA , GOŁĘBIA  (Numery od 1 do 22), GRZYBOWA, KRÓTKA, MORENOWA, MYŚLIWSKA , POLNA, ROLNA , STUDZIENNA , WRZOSOWA , WYSOKA (numery parzysta do 22), ZALESIE

Okręg 3:
AZALIOWA, CHABROWA, CZARNIECKIEGO (Numery od 61 do końca oraz numery parzyste od 52 do 60), GOŁĘBIA (Numery od 23 do końca), JAROSŁAWSKA, KONWALIOWA, MAKOWA, MIĘTOWA, NA SKARPIE, PSZENICZNA, RUMIANKOWA, SASANKOWA, ŻWIROWA, ŻYTNIA

Okręg 4:
JASNA, KLONOWA, LIPOWA, ŁĄKOWA, OWOCOWA, PODLEŚNA (Numery od 1 do 9), POZNAŃSKA (Numery od 1 do 29A oraz numery nieparzyste od 31 do 37A), PROFESOR IZABELI DĄBSKIEJ, RÓŻANA, RZĄDOWA, WCZASOWA, WODZICZKI, ŹRÓDLANA

Okręg 5:
CIENISTA, DZIAŁKOWA, JODŁOWA, KWIATOWA, MIODOWA, PODLEŚNA (Numery od 10 do końca), POZNAŃSKA (Numery od 39 do 67 oraz numery parzyste od 30 do 38 ), ROBOCZA, WIERZBOWA, WIOSENNA, WYSOKA (Numery nieparzyste od 1 do 5), ZIELONA

Okręg 6:
AKACJOWA, KOŚCIELNA, KSIĘDZA IGNACEGO POSADZEGO, NOWA, PODGÓRNA, POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH (Numery od 1 do 7), POZNAŃSKA  (Numery od 68 do 92), RYNEK, SŁONECZNA, SOSNOWA, STRAŻACKA, WĄSKA

Okręg 7:
CHROBREGO (Numery od 1 do 22), KOPERNIKA (Numery od 53 do końca oraz numery parzyste od 50 do 52), MAGAZYNOWA, OGRODOWA, PIASKOWA (Numery od 1 do 20 oraz numery parzyste od 22 do 28), POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH (Numery od 7A do końca), POZNAŃSKA (Numery od 93 do końca), TOPOLOWA

Okręg 8:
ANDERSONÓW, CHROBREGO (Numery od 23 do końca), KASPROWICZA (Numery od 14 do 29 oraz numery nieparzyste od 5 do 13), KASZTANOWA, KOPERNIKA (Numery od 1 do 49 oraz numer 51), KOSIŃSKIEGO, LANGEGO (Numery od 16A do końca), MARCINKOWSKIEGO, PIESZA, PUŁASKIEGO, ŻUPAŃSKIEGO

Okręg 9:
DWORCOWA (Numery parzyste od 30 do 36A), GWARNA, JACKOWSKIEGO, LIBELTA, ŁUKASZEWICZA, PARKOWA, PIASKOWA (Numery od 30 do końca oraz numery nieparzyste od 21 do 29), PRZYSZKOLNA, REJA, ŚWIERKOWA, WAWRZYNIAKA, WYDMOWA, ZACISZE, ZAUŁEK

Okręg 10:
BRZOZOWA, CYRYLA RATAJSKIEGO, DWORCOWA (Numery parzyste od 2 do 28), FIEDLERA, KASPROWICZA (Numery od 1 do 4 oraz numery parzyste od 6 do 12), LANGEGO (Numery od 1 do 16), MICKIEWICZA, REYMONTA, SŁOWACKIEGO, SPOKOJNA, WIĄZOWA

Okręg 11:
BAŁTYCKA, DWORCOWA (Numery od 69 do końca i numery parzyste od 38 do 68), GAJOWA, GRANICZNA, GRUNWALDZKA, HELSKA, LEŚNA, MAZURSKA, ODSKOK, POMORSKA, PRUSA

Okręg 12:
3 MAJA (Numery od 89 do 91 oraz numery parzyste: 40, 42A-42D oraz od 46 do końca), CZARNA, DWORCOWA (Numery nieparzyste od 29 do 67D), GROCHOWA, JASTRZĘBIA, KOCHANOWSKIEGO, KOŚCIUSZKI, MATEJKI, MONIUSZKI, SOKOŁA, SOLSKIEGO, WSPÓLNA, WYSPIAŃSKIEGO

Okręg 13:
3 MAJA (Numery od 1 do 35 oraz numery nieparzyste od 37 do 71 ), DWORCOWA (Numery nieparzyste od 1 do 27), KOSYNIERÓW MIŁOSŁAWSKICH (Numery od 1 do 5B), NADWARCIAŃSKA (Numery od 1 do 3A oraz numery parzyste od 4 do 8A), NIEPODLEGŁOŚCI (Numery parzyste od 2 do 12), NIZINNA, NORWIDA, NOWE OSIEDLE (Numery parzyste), NOWOWIEJSKIEGO, ŚLĄSKA, ŚRODKOWA.

Okręg 14:
KOSYNIERÓW MIŁOSŁAWSKICH (Numery nieparzyste od 7 do końca), NADWARCIAŃSKA (Numery parzyste od 10 do 58), NIEPODLEGŁOŚCI (Numery od 13 do końca oraz numery nieparzyste od 3 do 11), NIEZŁOMNYCH, NOWE OSIEDLE (Numery nieparzyste)

Okręg 15:
3 MAJA (Numery od 73 do 75 oraz numery parzyste od 36 do 38, 42 i 44), BEMA, BERWIŃSKIEGO, DĄBROWSKIEGO, FIOŁKOWA, JASKÓŁCZA, KONOPNICKIEJ, KOSYNIERÓW MIŁOSŁAWSKICH (Numery parzyste od 6 do końca), KRASZEWSKIEGO, NADWARCIAŃSKA (Numery od 60 do końca oraz numery nieparzyste od 5 do 59), NARCYZOWA, NIWKA STARA, RADOSNA, SŁOWICZA, SZPITALNA, TULIPANOWA.

Oprócz Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztofa J. Kamińskiego "Odświeżmy Puszczykowo" rejestracji kandydatów dokonały także KWW Nasze Miasto, KWW "Razem dla Puszczykowa", KWW Razem dla Mieszkańców oraz KWW Barbary Kamińskiej. Wybory odbędą się 16 listopada 2014 roku.

piątek, 3 października 2014

Studium dla Puszczykowa - do przerwy 1:0 dla mieszkańców


Krzysztof J. Kamiński*

W ostatnich dniach władze naszego miasta przedstawiły nowy projekt Studium uwarunkowań i kierunków rozwoju dla naszego miasta. Przedstawiony w ostatnim czasie projekt różnił się w diametralny sposób od projektu przedstawionego w czerwcu. Wtedy opisując na łamach Zielonego Puszczykowa i Kuriera Puszczykowskiego przedstawiony projekt Studium, nazwałem ten dokument nie bez powodu "Studium zniszczenia Puszczykowa". Tamten czerwcowy projekt przewidywał na terenie Puszczykówka lokalizację obiektów handlowych do 1200m2 w okolicach ul. Dworcowej, a w każdym innym miejscu miasta między domami mieszkalnymi na terenach mieszkaniowych do 400 m2. Przewidywał możliwość lokalizacji stacji benzynowej nawet na tak małych ulicach jak Słoneczna czy Przecznica, nie wspominając o takich „wielkich” jak Sobieskiego, Chrobrego czy C.Ratajskiego i wielu innych. W projekcie wpisano także parkingi wielopoziomowe, zakłady produkcyjne, możliwości wkroczenia do Puszczykowa budownictwa deweloperskiego i wiele kolejnych zapisów, które oprotestowali obecni na spotkaniu puszczykowianie. Mieszkańcy uznali wtedy, że zapisy tego dokumentu pasują może do Lubonia, ale nie do naszego miasta. 

Aby poznać zdanie mieszkańców odwiedzaliśmy w ciągu kilku poprzednich tygodni wraz z kolegami kandydatami mieszkańców różnych rejonów miasta, pytając: co oni sądzą o takich pomysłach władz, jaki oni widzą kierunek rozwoju Puszczykowa? Rozmawialiśmy o zagrożeniach jakie niesie przedstawiony projekt. Przytłaczającej większości taki kierunek miasta się nie podoba! Z rozmów wynika, że mieszkańcy oczekują spokoju i zachowania charakterystycznego dla Puszczykowa charakteru miasta. Głosy mieszkańców zarówno tej zdecydowanej większości jak i tych osób, które inaczej wyobrażają sobie przyszły kierunek miasta, bierzemy sobie głęboko do serca. Nadal odwiedzać będziemy mieszkańców naszego miasta, aby porozmawiać z nimi o tym co chcą zmienić, co chcą w mieście zachować, czego oczekują. Te rozmowy z mieszkańcami to niezwykle ważna lekcja dla mnie jako kandydata na urząd burmistrza miasta i kandydatów na radnych z KWW „Odświeżmy Puszczykowo”.

W projekcie opublikowanym niedawno 1200metrowe sklepy jak za dotknięciem różdżki zamieniły się w przyjazne dla spokoju, ciszy i mieszkańców 200 metrowe, zniknęły stacje benzynowe na małych i większych uliczkach, budownictwo deweloperskie itd.itd. Słowem wszystko to, co jeszcze niedawno budziło tyle kontrowersji nagle wymazano. Na jak długo? Nie kto inny ale p. Balcerek cztery lata temu mówił w jednym z wywiadów, że papier jest cierpliwy.

Nowy projekt Studium to bez wątpienia sukces mieszkańców: zarówno tych bezpośrednio zaangażowanych w oprotestowanie wcześniejszego projektu, jak i tych wszystkich, którzy w trakcie rozmów z nami wyrazili swoją dezaprobatę dla pomysłów władz miasta. Sprzeciw się opłacił, przynajmniej na tę chwilę. Proponowany wcześniej projekt do czasu wyborów trafił do kosza. Jaki będzie jego dalszy los dokumentu zależy od wyborców. Jedynymi gwarantami spokoju mieszkańców są kandydaci „Odświeżmy Puszczykowo”, ale to wyborcy zadecydują komu powierzą odpowiedzialność za los miasta.

Należy zapytać skąd u władz miasta taka nagła zmiana wizji miasta, dlaczego przedstawiony we wrześniu dokument tak diametralnie różni się od tego z czerwca? Oczywiście naiwnie sądzić można, że zmieniono projekt Studium, gdyż obecne władze miasta zrozumiały, że mieszkańcy nie godzą się z przedstawioną przez nich koncepcją. Odnoszę wrażenie niestety, że zmiana ta to typowa przedwyborcza, chwilowa zmiana twarzy. Teraz przed wyborami, nasze obecne władze - wczorajsi zwolennicy „rozwoju” Puszczykowa poprzez budowę marketów między ogrodami, zamienili się w gorących obrońców spokoju i ciszy mieszkańców. Na jak długo? Czy mieszkańcy uwierzą w taką zmianę? Wybory pokażą. Ja wierzę w to, że mieszkańcy zaufają jednak nie tym, którzy koniunkturalnie, ze względu na zbliżające się wybory zmienili front. Papier jest cierpliwy, przyjmie wszystko, ale mam nadzieję, że nie przyjmą tego mieszkańcy.

*Krzysztof J. Kamiński - przedsiębiorca, historyk, pod koniec lat 80. działacz Niezależnego Związku Studentów, na początku lat 90. pracował dla Ministerstwa Rolnictwa i Banku Światowego, w późniejszych latach dyrektor i prezes prywatnych przedsiębiorstw. W Puszczykowie mieszka od 1998 roku, jest właścicielem zabytkowego domu przy ul. Poznańskiej. Od kilku lat aktywnie wspiera mieszkańców z różnych części miasta walczących o swoje interesy z władzami miasta. Współpracuje z lokalnymi mediami i stowarzyszeniami. W 2014 roku wydał mapę z atrakcjami turystycznymi Puszczykowa i okolic. Bezpartyjny i otwarty na współpracę ze wszystkimi mieszkańcami. Współzałożyciel komitetu wyborczego "Odświeżmy Puszczykowo", który wystawił Maciej Krzyżańskiego do Rady Miasta w wyborach uzupełniających 2014 roku.