Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 1 lipca 2013

Kuriozalne oświadczenie Rady Miasta

Według radnych istnieje tylko "BM" czyli Biblioteka
Miejska, reszta logotypu, czyli "CAK" to tylko
fantasmagoria.
Na życzenie czytelników publikujemy kuriozalne oświadczenie puszczykowskiej Rady Miasta, które powstało w odpowiedzi na pismo Wojewody Wielkopolskiego, który zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie sprawy rozbicia Centrum Animacji Kultury i przeniesienia Biblioteki Miejskiej do budynku na rynku, o co wnioskowało do niego Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa (pismo do przeczytania tutaj). 

Poniższe oświadczenie zostało uchwalone na ostatniej sesji Rady Miasta we wtorek, 25 czerwca, głosami 13 radnych. Sprzeciw wobec sformułowań użytych w oświadczeniu zgłosili tylko radni: Maciej Stelmachowski (głosował przeciw) i Marek Barłóg (wstrzymał się). Pierwszy z nich słusznie zauważył, że bardzo krytyczne uwagi pod adresem Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa są atakiem nie tylko na to stowarzyszenie, ale wyrażają także stosunek radnych do organizacji pozarządowych w ogóle. Podkreślił także, że po raz kolejny radni otrzymują dokumenty bardzo późno, bo o godzinie 20.00 na dzień przed sesją, na której mają być głosowane. 

W toku dyskusji radni złagodzili nieco wymowę pisma, zmieniając w ostatnim akapicie słowo "szkodliwe" odnoszące się do działań SPP na słowo "negatywne". Projekt oświadczenia w formie przesłanej radnym można przeczytać tutaj. O zaangażowaniu radnych w tworzenie i przegłosowywanie oświadczenia, może świadczyć fakt, że dyskusja techniczna nad sposobem wysłania oświadczenia do Wojewody zajęła więcej czasu niż wszystkie inne dyskusje podczas sesji.

Najbardziej absurdalnym wątkiem oświadczenia radnych jest stwierdzenie, jakoby coś takiego jak Centrum Animacji Kultury nigdy nie istniało. Bierze się to stąd, że formalnie funkcjonuje w Puszczykowie podmiot o nazwie Biblioteka Miejska im. Małgorzaty Musierowicz, a Centrum Animacji Kultury funkcjonuje w jej ramach. Oczywiście, przyjmując formalny punkt widzenia, można się z radnymi zgodzić, tyle że nie bardzo wiadomo, w jaki sposób zakwalifikować w takim razie działalność instytucji, która organizuje imprezy, warsztaty, kursy, dofinansowane notabene z miejskich pieniędzy, a jednocześnie, wg radnych, nie istnieje. 

Być może, wzorem św. Tomasza z Akwinu, który skrupulatnie formułował dowody na istnienie Boga, powinniśmy zająć się tworzeniem logicznego wywodu potwierdzającego istnienie Centrum Animacji Kultury. Zamiast tego publikujemy rzeczową odpowiedź Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa. (mm)


Oświadczenie Nr 2/13/VI 
Rady Miasta Puszczykowa 
z dnia 25 czerwca 2013 r. 

w sprawie: odpowiedzi na skargę złożoną do Wojewody Wielkopolskiego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa 


Na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz. 1591 ze zmianami) w związku z § 4 ust. 2 pkt 3 Regulaminu Rady Miasta Puszczykowa stanowiącego Załącznik nr 2 do Statutu Miasta Puszczykowa, Rada Miasta Puszczykowa oświadcza, co następuje: 

Odpowiadając na skargę Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa na działalność władz samorządowych przesłaną do Wojewody Wielkopolskiego dot. zmian organizacyjnych w zakresie funkcjonowania na terenie Miasta Puszczykowa Biblioteki Miejskiej oraz Szkoły Podstawowej nr 1 i Gimnazjum nr 1 oświadczamy, że w całości nie zgadzamy się z zarzutami podniesionymi w skardze. 

Na wstępie należy zauważyć, że w Puszczykowie nie istnieje instytucja kultury Centrum Animacji Kultury, która w ocenie Stowarzyszenia jest rozbijana. Jedyną instytucją kultury jaka funkcjonuje w Puszczykowie jest Biblioteka Miejska im. M. Musierowicz zorganizowana w formie samorządowej instytucji kultury. Centrum animacji kultury jest potoczną nazwą używaną w odniesieniu do części działalności Biblioteki – jest wymienione w wewnętrznym regulaminie organizacyjnym jednostki. 

Rada Miasta Puszczykowa stoi na stanowisku, że przeniesienie Biblioteki z budynku tzw. „starej szkoły” do zakupionego w lutym 2013 r. budynku na Rynku w Puszczykowie i jednoczesne udostępnienie Bibliotece dodatkowych pomieszczeń o powierzchni ok. 200 m2 oraz przeniesienie Gimnazjum nr 1 do budynku starej szkoły jest uzasadnione. Zmiany organizacyjne jakie nastąpią w zakresie funkcjonowania dwóch szkół i Biblioteki Miejskiej w Puszczykowie w żaden sposób nie wpłyną na pogorszenie działalności którejkolwiek z tych jednostek, a wręcz przeciwnie. Uważamy to rozwiązanie za celowe i gospodarne.

Zgadzamy się z argumentami jakie zdecydowały o przedmiotowych zmianach organizacyjnych, to jest:

1) pierwotnie rozważana rozbudowa szkoły jest rozwiązaniem droższym, ponadto nierozwiązującym wszystkich problemów związanych z funkcjonowaniem szkół. Ponadto, ze względu na sytuację demograficzną w Polsce do budowania nowych obiektów szkolnych trzeba podchodzić z dużą rozwagą,

2) budynek, w którym mieści się Biblioteka jest budynkiem szkolnym, w którym na cele szkolne jest wykorzystywane tylko kilka salek,

3) dzięki przeniesieniu Gimnazjum nr 1 do „starej szkoły” – zostanie rozwiązany problem lokalowy szkół na terenie Miasta związany z reformą w oświacie, zostanie rozdzielona szkoła Podstawowa nr 1 i Gimnazjum nr 1, co istotnie poprawi bezpieczeństwo dzieci, znacznie ograniczone zostanie przemieszczanie się dzieci między dwoma budynkami,

4) Biblioteka pozyska dużo większą powierzchnię – obecnie zajmuje 201 m2, a będzie zajmowała 317,4 m2 ; na pozostałą działalność udostępnione zostaną pomieszczenia, które zapewnią możliwość świadczenia usług na niezmienionym poziomie,

5) Biblioteka będzie zlokalizowana w centrum Rynku co znacznie poprawi jej dostępność dla mieszkańców,

6) Miasto zaadaptuje budynek w centralnym punkcie Rynku na funkcje publiczne,

7) zarówno rodzice jak i nauczyciele w pełni akceptują koncepcję Miasta,

8) istnieje możliwość pozyskania środków zewnętrznych przez Bibliotekę na zaadaptowanie budynku na Rynku – Biblioteka złożyła wniosek o dofinansowanie projektu w ramach Programu Wieloletniego Kultura +, Priorytet "Biblioteka+. Infrastruktura bibliotek."

Jednocześnie wyjaśniamy, że budynek „starej szkoły” faktycznie został w latach 2009-2010 zmodernizowany, jednak należy zauważyć, że modernizacja ta dotyczyła przede wszystkim elewacji, konstrukcji dachu, zaadaptowania piwnicy na potrzeby MOPS-u i poddasza na potrzeby harcówki – które to pomieszczenia nie zmienią swojego przeznaczenia. Prace w minimalnym tylko stopniu dotyczyły wnętrza budynku przeznaczonego na działalności biblioteki. W związku z czym nie zgadzamy się z zarzutem marnotrawienia środków publicznych, co podniesiono w skardze. Należy zauważyć również, że wskazane w skardze środki z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego dotyczą projektu „Przebudowa przyziemia budynku dawnej szkoły na potrzeby realizacji zadań Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Puszczykowie” realizowanego w ramach działania 5.4. „Wsparcie pozostałej infrastruktury społecznej”. Zostały one w całości przeznaczone wyłącznie na cele związane z funkcjonowaniem ośrodka pomocy społecznej. Prawidłowość wydatkowania środków potwierdziła kontrola Urzędu Marszałkowskiego. 

Oświadczamy, że Stowarzyszenie było informowane przez Urząd Miasta o tym, że budynek na Rynku jest konstrukcyjnie przystosowany na potrzeby biblioteki, jak również w miarę możliwości o przybliżonych kosztach adaptacji budynku na Rynku na bibliotekę. 

Należy wskazać również, że gospodarowanie mieniem należy do organu wykonawczego, w związku z czym przedmiotowe zmiany organizacyjne nie wymagają na tym etapie żadnej uchwały Rady Miasta. Jedynymi uchwałami jakie Rada Miasta podejmowała w sprawie były: 
  • uchwała z dnia 18 grudnia 2012 r. w sprawie: wyrażenia zgody na nabycie przez Miasto Puszczykowo prawa użytkowania wieczystego gruntu wraz z prawem własności budynków i innych urządzeń wzniesionych na tym gruncie. 
  • uchwała budżetowa Miasta Puszczykowa na rok 2012 z dnia 18 grudnia 2012 r. z późniejszymi zmianami. 
  • uchwała w sprawie: uchwalenia Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta Puszczykowa na lata 2013-2019 z dnia 18 grudnia 2012 r. z późniejszymi zmianami. 
Zostały one podjęte zgodnie z prawem i obowiązującym Statutem Miasta Puszczykowa. 

Należy jednoznacznie podkreślić, że działalność kulturalna biblioteki nie będzie w żaden sposób ograniczana, ani likwidowana – zarówno pod względem organizacyjnym, jak i finansowym, przeciwnie władze gminy planują jej rozwój, m.in. poprzez wnioskowanie o środki z Ministerstwa Kultury. Na posiedzeniach Komisji Edukacji, Kultury i Sportu jednoznacznie na ten temat wypowiadali się zarówno radni, jak i burmistrz. 

Konkludując, należy stwierdzić, że w skardze złożonej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa znalazły się twierdzenia nieprawdziwe – działalność władz Miasta Puszczykowa w opisanym zakresie nie naruszała żadnej z zasad gospodarki budżetowej. Działania podejmowane przez stowarzyszenie należy ocenić jako negatywne, celowo wprowadzające w błąd mieszkańców Puszczykowa i powodujące nieuzasadniony niepokój w lokalnej społeczności. 


W związku z wieloma krzywdzącymi stwierdzeniami, publikujemy również odpowiedź Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa na argumenty i inwektywy zawarte w oświadczeniu radnych.

Odpowiedź SPP na Oświadczenie RMP

OŚWIADCZENIE RMP z dnia 25 czerwca 2013 r. w sprawie: odpowiedzi na skargę złożoną do Wojewody Wielkopolskiego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa jest kuriozalne i ośmiesza nie tylko obecną Radę Miasta Puszczykowa, lecz także kompromituje Miasto Puszczykowo. Informacje zawarte w oświadczeniu są nieprawdziwe. 

Stwierdzenie, „…że w Puszczykowie nie istnieje instytucja kultury Centrum Animacji Kultury…” jest przewrotne i świadczyć może jedynie o tym, że Rada Miasta Puszczykowa akceptuje fikcję, a także finansuje coś, czego nie ma. Oczywiście istnieje Biblioteka Miejska jako instytucja, w której działa zarówno Centrum Animacji Kultury jak i Akademia Seniora – świadcząc usługi kulturalne dla mieszkańców. O tym, że CAK istnieje świadczy zarówno używane logo BM CAK jak i napis – szyld informacyjny na budynku tzw. „starej szkoły” przy ul. Wysokiej 1 w Puszczykowie. 

W odniesieniu do poszczególnych uwag w Oświadczeniu, należy stwierdzić, że: 

1. Przez ok. pół roku 2012 radni i burmistrz zgodnie twierdzili, że najwłaściwszym rozwiązaniem problemów „szkolnych” jest rozbudowa SP 1, w budżecie zarezerwowali 1,4 mln zł na ten cel. Taką propozycję z satysfakcją przyjęli rodzice uczniów i nauczyciele SP 1. Radni i burmistrz zmienili zdanie dopiero w grudniu 2012 r., kiedy nagle zakupili budynek na rynku od prywatnego inwestora. Radni twierdzą, że rozbudowa byłaby rozwiązaniem droższym

Pytanie: kto więc dokonał złej oceny finansowej rozbudowy SP 1 i zaproponował taką kwotę do budżetu miasta na kolejny rok, utrzymując mieszkańców, rodziców uczniów i nauczycieli w przekonaniu, że to słuszna decyzja?

2. Budynek „starej szkoły” przez lata częściowo pusty i niezagospodarowany, został przebudowany i przystosowany na cele kulturalne właśnie ze względu na funkcjonującą tam Bibliotekę Miejską; rozszerzono w niej działalność o Centrum Animacji Kultury i Akademię Seniora. Właśnie chodziło o zintegrowanie kultury w jednym miejscu i umożliwienie mieszkańcom, szczególnie seniorom korzystanie z różnorodnych zajęć; to dla seniorów zbudowana została winda. Taka polityka kulturalna była zgodna z europejską tendencją łączenia pokoleń i dania szansy dla mieszkańców „50 +”. Z urozmaiconych zajęć korzystają tam zarówno dzieci, ich rodzice a także dziadkowie. Działania te były przemyślane i zaplanowane, wychodziły naprzeciw oczekiwaniom społeczności lokalnej, zostały nagrodzone Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego. W Puszczykowie kultura przez wiele lat była zaniedbaną sferą życia; po latach inwestycji komunalnych doczekaliśmy się inwestycji w kulturę.

3. Problem lokalowy szkół na terenie miasta Puszczykowa nie do końca będzie rozwiązany: 

  • dzieci z SP 1 i Gimnazjum nr 1 i tak będą miały wspólną salę gimnastyczną i boisko
  • w SP 2 uczniowie są razem z gimnazjalistami w jednym budynku i dziwnie nie ma z tego tytułu większych problemów. 
4. 5. 6. Mamy wątpliwości, czy biblioteka przeniesiona do budynku na rynku spełni wymagane warunki dla tego typu obiektów, gdyż słyszeliśmy jedynie ustne zapewnienia urzędników. Nie widzieliśmy nigdy pisemnej opinii ekspertów, czy budynek jest konstrukcyjnie przystosowany na potrzeby biblioteki – mimo, że wielokrotnie o to prosiliśmy. To, że w budynku na rynku miały być funkcje publiczne wiedzieliśmy, bo w tym celu był budowany. Miał tam być jednak salonik prasowy, kawiarenka internetowa – co zapewne ożywiłoby rynek. 

7. Nie jest prawdą, że wszyscy rodzice uczniów i nauczyciele akceptują koncepcję miasta. Redakcja „Kuriera Puszczykowskiego” otrzymuje listy czytelników, mających zdanie przeciwne; wyrażają zdziwienie, że wycofano się nagle ze słusznej i racjonalnej decyzji rozbudowy SP 1. 

8. To dobrze, że Miasto stara się o środki zewnętrzne na adaptację budynku na rynku na cele biblioteczne. Ale jak na razie jeszcze ich w kasie miejskiej nie ma. 

9. Nigdy nie twierdziliśmy, że uchwały RMP nie były podjęte zgodnie z prawem. Wyrażaliśmy jedynie zdziwienie, że: 

  • nie było konsultacji społecznych w tak ważnej, istotnej sprawie, dotyczącej życia mieszkańców
  • pytaliśmy Komisję Rewizyjną o przyczynę nagłego zakupu budynku na rynku od prywatnego inwestora; do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi wyjaśniającej pośpiech zakupu.
Do dnia dzisiejszego nie wiemy nic o konkretnych kosztach całego przedsięwzięcia – adaptacji (remontu) trzech budynków. Od lutego br. zwracaliśmy się z pytaniem o symulację kosztów zarówno do burmistrza jak i przewodniczącego Rady (pisma są w Urzędzie Miejskim). 

Występowanie w obronie słusznych interesów, rodzin i grup społecznych jest jednym z zadań statutowych SPP (Rozdział II, par. 6 Statutu). Podjęliśmy się tej obrony na prośbę mieszkańców, którzy bezskutecznie próbowali przekonać Komisję Edukacji, Kultury i Sportu a także burmistrza i wiceburmistrza o krzywdzie wyrządzanej mieszkańcom, korzystającym ze zintegrowanego „ośrodka kultury”, jakim jest Biblioteka Miejska, Akademia Seniora i Centrum Animacji Kultury RAZEM !

Mieszkańcy zebrali ponad 600 podpisów pod listem protestacyjnym przeciw rozbijaniu CAK, które zostały wręczone Radzie Miasta i Burmistrzowi podczas sesji 21 maja 2013 r. Był tam apel o wycofanie się z niefortunnej decyzji i ponowne przeanalizowanie konfliktowej sytuacji. Wobec braku woli do w.w. działania ze strony samorządu zwróciliśmy się ze skargą obywatelską do Wojewody Wielkopolskiego. To nie Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa powoduje niepokój w lokalnej społeczności lecz czyni to demokratycznie wybrany samorząd sposobem zarządzania od konfliktu do konfliktu. 

Jako organizacja pozarządowa z wieloletnim doświadczeniem w działaniach pro publico bono mamy prawo i obowiązek występować do wszelkich władz w obronie interesu społecznego. Przez 13 lat wykonaliśmy wiele zadań publicznych dla dobra miasta dzięki aktywności mieszkańców – członków SPP, które są wspólnym dobrem i wpisały się trwale w nasze miasto. 

Dlatego stwierdzenie w Oświadczeniu RMP, że nasze działania „…należy ocenić jako negatywne, wprowadzające w błąd mieszkańców…” uważamy za naruszające dobre imię Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa, organizacji obywatelskiej. 

Misją Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego a nie wzbudzanie niepokoju. Od lat zabiegamy o dialog wszystkich środowisk. Zasady przejrzystości działania władzy samorządowej i partycypacji społeczeństwa w podejmowaniu decyzji są podstawą funkcjonowania państwa demokratycznego.


                                                                    Stowarzyszenie Przyjaciół Puszczykowa

35 komentarzy:

  1. I znów ja pierwszy?...
    Bardzo mi się podoba odpowiedź SSP na oświadczenie RM, jest klarowna, wyważona i godna. Natomiast oświadczenie RM oceniam jako mętne i intelektualnie mierne, z kiepską wpadką czym jest przyznanie się do nieuregulowania przez samorząd tej kadencji organizacyjno-prawnego statusu CAK.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra merytoryczna odpowiedź na niemerytoryczne czepianie się tego co może zagrozić miłościwie nam panującym.... z ukłonami dla SPP i Pani Gabrieli.

    bardzo rozjuszona obywatelka

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    w tej sprawie ważny jest sposób w jaki ogólnie mówiąc „władza“ walczy i postępuje z mieszkańcami, niezależnie od tego, czy to jest jedna osoba, kilkanaście osob, czy cała grupa mieszkańców. Zasłaniając się tzw. „dobrem dzieci“ z uporem godnym „lepszej sprawy“ realizuje plan niszczenia instytucji stworzonej przez poprzedników. To, że po drodze do celu ktoś ucierpi (seniorzy, zespoły muzyczne itp.) nie ma znaczenie – „cel uświęca środki“. Ja już ten scenariusz znam. Dwa lata temu przez przypadek dowiedziałem się, że na Komisji Edukacji Kultury i Sportu będzie omawiana sprawa adaptacji Sali Klubowej (wykorzystywanej jako Sala prób dla zespołów) na świetlicę dla sześciolatków. Na komisji Radni byli szczerze zdziwieni, że „coś“ takiego wogóle istnieje, a salę przekazano już szkole. Było to tym bardziej zabawne, że jeden z radnych (z litości pominę jego dane) także grał w zespole i doskonale wiedział o tym fakcie. Póżniej w prywatnej rozmowie powiedział mi „ Wiesz, jestem radnym i nie mogę się osobiście w swojej sprawie wypowiadać“ Sala funkcjonowała jeszcze 6 mcy do grudnia 2011 i nas z niej wyrzucono pod pretekstem remontu i stała pusta przez następne 6 mcy (do sierpnia 2012 kiedy rozpoczął się rzeczywisty remont na podstawie ogłoszenia z 2 sierpnia). Dlaczego nie można było z niej korzystać jeszcze przez pół roku hmmm....... Dowiedziałem się z wiarygodnego źródła, że Pani Dyrektor dostała polecenie z Urzędu Miasta by nas się pozbyć. Czyż scenariusz nie jest podobny? Miejsce, które „nie istnieje“, dzieci potrzebujące sal, remont i wyprowadzka do jakiś innych pomieszczeń. Większość radnych to mili ludzie, ale w momencie kiedy zasiadają za urzędowym stołem stają się z niewiadomych powodów bezduszną i nierozumną masą. Nawiasem mówiąc jechaliście Państwo ścieżką rowerową ze słynnymi granitowymi krawężnikami? Wyłamane krawężniki, narastająca zieleń – zapewne też ma zniknąć ;-)
    Pozdrawiam
    Michał Dydowicz

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Michale napisał Pan piękne epitafium CAK. Ten radny czasami wypowiada się w komentarzach, czyż nie mam racji?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kontynuując dotknięty przez Pana wątek destrukcyjnych działań tej kadencji, zadajmy pytanie o co w tym wszystkim chodzi? Odpowiem - nienawiść i obsesja na tle M.O.T.
    Jak Pan rozmawia z tymi miłymi ludźmi to proszę zwrócić uwagę, że prędzej lub później dyskusja schodzi na to co źle zrobiła M.O.T. Nie mogą się od tego uwolnić. Dlatego jeśli imperatywem decyzji jest nieustająca NEGACJA nie może być mowy o budowaniu.
    A KW Razem dla Puszczykowa wraz z tajnym głosowaniem to "upiór z szafy przeszłości", my wiemy jakiej,- to KOLEKTYWNA odpowiedzialność. Odpowiadam w tej chwili na pytanie czym są zblokowani radni, że nie podejmują konsultacji i indywidualnych rozważań tematów - KOLEKTYWNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ.
    Mam wielką ideę wprowadzenia do polityki praw autorskich i na ten czas statusu twórcy dla radnego i posła. Jak każdy zmuszony był by podpisywać się pod uchwałami i ustawami ukróci się "artystyczna tandeta" ustaw.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po prostu nie rozumiem działań obecnych władz, tak jakby jedynym pomysłem była negacja wszystkich inicjatyw poprzedników. Nawet nie próbują dać nic w zamian. Czytam właśnie sobie program wyborczy obecnej władzy i nie dziwię się, że w zeszłym roku na spotkaniu "Rady dla Rady" prowadzący powiedział, że przeprasza, ale to nie jest czas na rozliczanie ich z obietnic wyborczych. Proszę sobie poczytać ten program (Głos Puszczykowa - listopad 2010) - możę warto zacząć rozliczać?
    Michał Dydowicz

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym z rozliczaniem programu się wstrzymał bo może mają jakiś cwany "program budowlany" w rękawie z góry przygotowany na ostatni rok przedwyborczy. Lepiej w zamian stworzyć KATALOG SZKÓD, bo jest z czego wybierać. Zróbmy taki katalog i wczesną jesienią zróbmy spotkanie mieszkańców i zapytajmy wprost czy: KW Razem jest dla Puszczykowa czy dla własnego kolektywu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Podzielam opinię internauty z 3 lipca g. 9.28 a także p. Michała, który zwykle trafnie ocenia rzeczywistość. Obecna rada ma obsesję na tle b. burmistrz MOT a ludzie ogarnięci obsesją i nienawiścią nie potrafią robić nic twórczego, bo ta obsesja ich niszczy.
    Ponieważ w większości są to radni z ekipy b. wieloletniego burmistrza pana J.N. więc mają za zadanie negować wszystko co zrobiła osoba, z którą On przegrał wybory w 2006, co było dla niego samego wielkim zaskoczeniem i nie pogodził się z tym do dzisiaj.I chociaż był doceniony przez miasto (Honorowe Obywatelstwo w 2012 roku!)i nikt nie ujmuje Jego zasług, bo mamy rury w ziemi to trzeba nieustannie "dokopywać" tej osobie, z którą przegrał. A przegrał głównie z powodu arogancji władzy i braku rozmów z mieszkańcami. Teraz scenariusz ten sam - widać ta ekipa inaczej nie potrafi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przegrał także z powodu złego gustu.

      Usuń
    2. Z tymi zasługami J.N. nie przesadzajcie, rury w ziemię wkopywała cała Polska. To były zadania własne gminy i on musiał je wykonać choćby nie chciał. A jak to zrobił? Zamiast spust grawitacyjny i tańszy wybrał z przepompowniami i droższy, oczywiście dla mieszkańców. Więc nie przesadzajcie z zasługami.
      Już po 2 kadencji była jazda od konfliktu do konfliktu. Jak teraz.

      Usuń
  9. Już w roku wyborów program tej gromadki głosił, że nic nowego i twórczego a jedynie przywrócić, naprawić, odzyskać, znormalizować... program KONTRA I NA NIE, nic nie zaproponowano tak naprawdę dlatego nie głosowałam za brakiem programu. Za M.O.T. zmiany w mieście stały się widoczne - ale nie miejsce - nie o złożenie laurki chodzi choć wg mnie się należy poprzedniej ekipie, to ta gromadka faktycznie zasługuje na skatalogowanie szkód :) Niech tam będą:

    - ośmieszenie Puszczykowa przed wojewodą w sprawie NIEISTNIENIA CAK
    - fakt podjęcia decyzji o rozbiciu CAK
    - DEFRAUDACJA pieniędzy przeznaczonych na rozbudowę szkoły poprzez -zakup "grzybka"
    - usprawiedliwianie defraudacji DOBREM DZIECI!!!!!
    - totalny brak empatii z Puszczykowianami - nie o władanie chodzi a samorządzenie

    proszę, dopisujcie Państwo swoje punkty


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idźmy od początku.
      - doniesienie do prokuratury w sprawie rzekomo nieistniejącej (...)przystani kajakowej
      na Niwce

      Usuń
    2. Kolejne "przewinienia":
      zmiana dyr. Bajbak na panią Cieżniak - pomimo protestów rodziców i olbrzymich zasług dla SP2,
      brak dbałości o spokój i zadowolenie mieszkańców rejonu Dworcowa, Moniuszki, Solskiego, Kościuszki w konflikcie z inwestorami (władza zleciła stworzenie planu zagosp. ww rejonu satysfakcjonującego jedynie inwestorów - 90% pokrycie działek pod inwestycje betonem i zabrane części prywatnych ogrodów pod drogę).

      Usuń
    3. likwidacja lodowiska

      Usuń
    4. przetarg na dzierżawę terenu ZA RYNKIEM, z której aktywnie obecnie korzysta mnóstwo mieszkańców, młodziezy ( maja powstać korty, więc "trochę" terenu pod spokojny sport i aktywnie spędzony czas na wolnym powietrzu pójdzie....

      Usuń
  10. Dla mieszkańców Puszczykowa, ludzi inteligentnych, przykry jest fakt, że obecna Rada Miasta (z nielicznymi wyjątkami)mentalnie pozostała w poprzednim systemie ustrojowym. Radny Bekas uważa, że ma mandat społeczny i dlatego może wiele np. kupić nagle Grzybek i wydać na to pieniądze przeznaczone na rozbudowę szkoły SP 1. Na zasadzie "ciemny lud to kupi". Otóż Panie Radny, mandat społeczny to duże zobowiązanie wobec mieszkańców - wyborców, trzeba się wsłuchać w ich głosy.
    Trochę więcej pokory, nie ma takiego co by znał się na wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj z perspektywy czasu widać, że jedynym burmistrzem który miał wizję rozwoju takiego miasta-ogrodu była b. burmistrz Tabędzka, ona nie miała osobistych interesów, czuła to miasto jako rodowita puszczykowianka, umiała równoważyć rozwój z zachowaniem charakteru i unikatowości Puszczykowa. Popełniła wiele błędów ale to co po niej zostało jest trwałe i służy mieszkańcom; dlatego trzeba niszczyć jej robotę, bo samemu nic się nie robi poza szukaniem haków i dalszym opluwaniem, choćby przy pomocy Głosu Puszczykowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyt: czuła to miasto jako rodowita puszczykowianka...
      Odp: Tu się przedmówca zagalopował, to także spore nadużycie. "Czuć miasto" jest funkcją inteligencji a nie miejsca urodzenia. XIX -wieczni twórcy puszczykowskiego letniska taż się tu nie urodzili. Trzeba rozumieć a nie czuć, bo jak się rozumie to popełnia się mniej błędów,a ona do dziś nie może zrozumieć co robiła że przegrała. Na jej błędach wjechała ta ekipa a nie na swoich zaletach. Gdyby jej nierozumienie praw polityki nie mordowali byśmy się teraz z inwazją marketów i tym podobnych.

      Usuń
  12. Niektórzy z tej rady wyznają taką oto postać demokracji:
    zostałem wybrany większością głosów głosujących, to uważam że mam mandat większości mieszkańców. Otóż NIE.
    To jest logika jaką zastosowano w niesławnej ankiecie marketowej i jest ona oczywistym nadużyciem.
    Radny reprezentuje tylko matematyczny wynik wyborczy, konkretną liczbę osób a nie WYBORCĘ STATYSTYCZNEGO. Tylko tej konkretnej liczbie odpowiada jego wyborczy program. Natomiast reszta wyborców, faktyczna MATEMATYCZNA WIĘKSZOŚĆ mieszkańców to przeciwnicy i niezdeklarowani.
    Dlatego Panie i Panowie Radni, w ważnych kwestiach Radny ma obowiązek przeprowadzać konsultacje ze wszystkimi co dotyczy wszystkich - tak mówi ustawa!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ustawa nie mówi , stanowi!

      Usuń
  13. Ad vocem 3 lipca 18.09: a przeniesienie sali sesyjnej z obszernej, wygodnej, klimatyzowanej z miejscami dla publiczności w dużej liczbie w budynku Biblioteki - CAK-u do małej, ciasnej i dusznej salki w budynku B Urzędu Miejskiego: kosztowało podatników tylko ok. 10-14 tys. zł. Byle tylko zrobić inaczej niż poprzednia burmistrz... Zapraszają mieszkańców na sesje a w tej salce z trudem można wysiedzieć, żeby się nie udusić bo jak się włączy klimę to tylko na chwilę bo przeszkadza ...wiceprzewodniczącemu rady

    OdpowiedzUsuń
  14. Otóż to! Zróbmy finansowy bilans warcholstwa. Ile kosztowało podatnika działanie Komisji Rewizyjnej w sprawie przystani kajakowej, kontroli biblioteki, ile przeniesienie sali sesyjnej, półprywatne wyjazdy na narty do Szklarskiej Poręby, i co tam jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
  15. A jak się Państwu podoba "Kontrola inwestycji - odwodnienie budynku Przedszkola nr 3 w Puszczykowie" na trzech posiedzeniach Komisji Rewizyjnej 20 marca, 27 marca i 3 kwietnia 2013; jedno posiedzenie Komisji to 800 zł z naszych pieniędzy! O tych posiedzeniach i tematach pracy komisji można zawsze przeczytać na stronie urzędu.
    Ciekawe ile komisja znalazła nieprawidłowości na tych kosztownych posiedzeniach i czy aby się na tym zna? Patrząc na skład osobowy to nie wydaje mi się, że są tam fachowcy od odwodnień...

    OdpowiedzUsuń
  16. Pusty śmiech mnie ogarnia na to co głosi ta ferajna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsza ferajna niźli zgraja...Lepszy śmiech niż smutek...Lepszy najgłupszy z mędrców niż najmądrzejszy z głupców...

      Usuń
  17. Komentujący czy "włodarze"?

    OdpowiedzUsuń
  18. Do katalogu szkód i zaniechań:
    - przeniesienie Dni Puszczykowa z Zakola za Rynek
    - brak kontynuacji muzyki na Zakolu
    - brak budowy dalszych ścieżek rowerowych
    - brud w mieście
    - przepełnione kosze na śmieci
    - przekrzywione i nie naprawiane kosze na śmieci przy przystankach
    - brak ławek dla starszych osób
    - nie czyszczenie poboczy ulic z piasku
    - nie odśnieżanie ulic w porę
    - nie wymienianie żarówek w latarniach
    - brak rzetelnej informacji miejskiej w gablotach
    - brak rzetelnej informacji turystycznej
    - brak dbałości o zieleń miejską przez łatwe wydawanie drogowcom pozwoleń na wycinanie starodrzewia
    - brak minimalnej dbałości o Zakole, nie koszenie trawy
    - widoczny brak gospodarza miasta
    cdn.


    OdpowiedzUsuń
  19. Ale przecież mieszkańcy chcieli NORMALNIEJ!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy ktoś obliczył ile gruntów miejskich Puszczykowo miało w 1990 roku a ile jest teraz?
    Odnosi się wrażenie że UMP zamieniono w biuro obrotu nieruchomościami. Ewidentnie niektórzy radni nie zasypiają tylko przy tematach: jak odrolnić, jak odlesić, kto pokryje koszt doprowadzenia mediów do działek na sprzedaż, i które sprzedać teraz a które później...
    A pokrzywione i przepełnione kosze na śmieci jak były tak i są.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wywiad z p. Burmistrzem Balcerkiem GMP - styczeń 2011
    "Nie zamkniemy także Cen­trum Ani­ma­cji Kul­tury, bo wiem, że i takie były uwagi. Że nic nie będzie dla eme­ry­tów i ren­ci­stów, żad­nej kul­tury, bo Bal­ce­rek uważa sport za naj­waż­niej­szy. Tego, co dobrze służy miesz­kań­com i oni są zado­wo­leni — nie nisz­czy się. Powie­dział­bym nawet, że jeśli moż­li­wo­ści finan­sowe się popra­wią można spró­bo­wać te dzia­ła­nia jesz­cze poszerzyć."
    Bardzo śmieszne, bardzo śmieszne... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wlasnie, wystarczy przypomniec wszystko co napisali przed i w trakcie wyborow.
    Przypomniec tym ktorzy im uwierzyli.

    OdpowiedzUsuń
  23. A więc: faceci wokół się snują co są już tacy,
    że czego dotkną, zaraz zepsują. W domu czy w pracy

    gapią się w sufit, wodzą po gzymsie wzrokiem niemiłym.
    Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek,

    bo jedna myśl im chodzi po głowie, którą tak streszczę:
    "Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?"

    Czasem facetów, by mieć to z głowy, ktoś tam przerzuci
    do jakiejś sprawy, co jest na oko nie do popsucia...

    Już się prężą mózgów szeregi, wzrok się pali,
    już widzimy, żeśmy kolegi nie doceniali.

    A oni myślą w ciszy domowej czy w mózgów treście:
    "Co by tu jeszcze spieprzyc, Panowie? Co by tu jeszcze?"

    To chyba o naszych radnych i włodarzach miejskich napisał Wojciech Młynarski...

    OdpowiedzUsuń
  24. Szanowni Państwo, na wczorajszej (9 lipca) Komisji Edukacji Kultury i Sportu,za sprawą jednej z obecnych mieszkanek powrócił temat CAK-u i tego co zyska lub nie zyska puszczykowska oświata po przemieszczeniach biblioteki, gimnazjum i zajęć dla seniorów. Pani przewodnicząca Szczotka wyraziła się dobitnie: rozmawiałam z rodzicami, radami rodziców obydwu szkół i dyrektorami i wszyscy są zadowoleni...
    Moje pytanie: a dlaczego nie rozmawiała z seniorami i osobami korzystającymi z zajęć w CAK-u; czyżby sprawowała mandat tylko w imieniu uczniów i ich rodziców, dyrektorów szkół? W dalszym ciągu jest to dzielenie społeczności na dzieci, które są tak
    pokrzywdzone bo uczą się w "fatalnych warunkach" (to wypowiedź radnej Krzeszowiak)i dorosłą część społeczności, której się nie należy... Nie da się rozmawiać przy takim podejściu do sprawy, bo to jest jedynie słuszna decyzja podjęta przez obecną radę i burmistrza - inne argumenty nie trafiają. A przecież tak pięknie cytowano słowa JP II w programie wyborczym grupy NORMALNIEJ!, że najważniejszy jest człowiek...

    OdpowiedzUsuń
  25. Radna Szczotka to dobitnie niech się przekona, że niedzieci, niedyrektorzy szkół, nierady rodziców CHCĄ MIEĆ OŚRODEK KULTURY z prawdziwego zdarzenia w postaci jaki jest i to dola wszystkich!!! Byle czym się nie zadowolimy!!!!!
    Wszyscy są zadowoleni, czyli jest NORMALNIEJ - OFICJALNIE WSZYSCY SĄ ZADOWOLENI, A NIEZADOWOLENI CICHO!!! Więc do wiadomości Radnej Szczotki - po zmianach podstawówka NADAL BĘDZIE UCZYĆ SIE W FATALNYCH WARUNKACH!!! Kobieto obudź się w końcu i odejdź i SIĘ WSTYDŹ!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ad vocem NOWEJ sali sesyjnej: byłem w tej sali na wtorkowej Komisji Rady; tylko przez chwilę można tam było oddychać i przebywać, dopóki chodziła klima. Ale radnym prowadzącym Komisję jest za zimno, bo mają ją za plecami i wyłączają. Moje pytanie: albo trzeba zmienić miejsce umocowania klimatyzatora albo radni powinni zmienić miejsce siedzenia. W tej sali jest tak duszno, że nawet myśleć się nie da! Dla porównania: w poniedziałek witaliśmy gości z Francji w przestronnej, klimatyzowanej sali - byłej sali obrad rady. Aż miło było przebywać - mimo dużej liczby osób było
    dobre powietrze, zwłaszcza przy zewnętrznym upale.
    Pytanie: po co było zmieniać wygodę na niewygodę i jeszcze wydawać na to publiczne pieniądze? Czy ktoś w tym samorządzie myśli racjonalnie?

    OdpowiedzUsuń