Szukaj na tym blogu

niedziela, 8 grudnia 2013

Historia tenisa w Puszczykowie

Zgodnie z zapowiedziami publikujemy kolejny artykuł zapowiadający pierwsze spotkanie z cyklu "Osobowości Puszczykowa", którego bohaterką będzie słynna tenisistka - Angelique Kerber. Dziś przypominamy historię tenisa w Puszczykowie, która sięga początków ubiegłego wieku. Skrócona wersja tekst autorstwa Macieja Krzyżańskiego znalazła się w dodatku specjalnym do listopadowego "Kuriera Puszczykowskiego", który już powinien trafić do każdego puszczykowskiego domu. Zachęcamy do lektury całego artykułu i do odpowiedzi na apel autora, który poszukuje wspomnień mieszkańców dotyczących udziału przodków w Powstaniu Wielkopolskim. Już niebawem na blogu kolejne artykuły o tenisie i historii Puszczykowa.

Tenisowe Letnisko
Maciej Krzyżański*

Letnisko Puszczykowo od samego początku, było idealnym terenem do uprawiania sportu. Wraz z przybyciem wycieczkowiczów powstawały liczne restauracje i domy zdrojowe, przy których tworzono boiska do różnych sportów. Najbardziej cenionym sportem był oczywiście tenis, który cieszył się popularnością w całym społeczeństwie począwszy od zwykłych pracowników do właścicieli sklepów i fabryk. Warto w tym momencie zapoznać się z historią tenisa światowego. 

Nowoczesna gra w tenisa została opracowana przez majora Waltera Cloptona Wingfielda w grudniu 1873 roku. Pierwsze mecze były rozgrywane w ogrodzie rezydencji pomysłodawcy na terenie Wielkiej Brytanii. Już od roku 1877 zaczęto organizować regularnie turniej Wimbledonu, od roku 1881 organizowano turniej US Open i od roku 1891 Roland Garros. Najmłodszy z wielkich turniejów Australian Open, zaczęto organizować w roku 1905. Wszystkie te turnieje zaczęły być określane jako „Wielki Szlem”. Gra w tenisa zaczęła rozprzestrzeniać się na cały świat i dotarła do Puszczykowa. 

Zawody w Puszczykowie w 1911 roku na zdjęciu
z "Przeglądu Kupieckiego". Fot. ze zbiorów autora.
Do Letniska Puszczykowo właściciele restauracji, domów zdrojowych i willi sprowadzali przeróżne nowinki, które urozmaicały czas wypoczynku. W roku 1908 przy ulicy Cienistej zostało otwarte „Letnisko Młodzieży Kupieckiej”, które miało zapewnić przyjemny odpoczynek pośród „pięknej przyrody” dla polskich pracowników handlu z całego zaboru pruskiego. Mieściło się ono w nieistniejącym dzisiaj budynku willi „Wanda” przy Cienistej 6. Całość sąsiadowała z sosnowym lasem. W roku 1909 „Dziennik Poznański” pisał, że:„Zbiorowymi siłami zakupiono cztery morgi wraz z willą Wandą, którą zamieniono na mieszkania dla szukających wywczasów młodzieży kupieckiej. Stamtąd odbywać się mają wycieczki bliższe i dalsze, tam znajdzie młodzież godziwą zabawę z pomocą najróżniejszych przyrządów sportowych. Słowem „Letnisko” ma być miejscem miłego pobytu dla młodzieńców wypoczywających, ale również dla ich rodzin i znajomych”.

W „Letnisku Młodzieży Kupieckiej” wybudowano infrastrukturę na polach przylegających do willi, której ważnym elementem był „plac tenisowy”, zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie lasu. W roku 1911 „prywatni lubownicy sportu” zorganizowali „Popisy w Letnisku” na które przybyło „mnóstwo publiczności”. Ludności zjawiło się tak wiele, że lokal kupców został sparaliżowany, co spowodowało niezadowolenie gości. Kierownikiem imprezy był druh Julian Lange, jako „naczelnik sokolstwa”. Do zawodów zgłosiło się osiemdziesięciu członków „Sokoła” oraz „Klubu sportowego”. Zorganizowano liczne konkurencje takie, jak bieg na tysiąc metrów, skok w dal etc. Kulminacją zawodów był turniej tenisowy, który został rozegrany na „polu tenisowym”. Pierwsze miejsce zajął „Klub sportowy”, a drugie „oddział tenisowy Sokoła”. Zachowało się jedno zdjęcie z imprezy. Panowie ubrani w stylowe czarne stroje, grają w tenisa. Mali chłopcy czekają przy placu, aby podać piłki zawodnikom. Panie ubrane w długie białe suknie i duże kapelusze, przypatrują się grze, dopingując panów. Można więc powiedzieć że pierwszy turniej tenisowy w Puszczykowie został zorganizowany 102 lata temu.

Po kortach na tyłach Letniska "Silva" nie ma śladu.
Fot. M. Krzyżański
Działalność w czasie zaborów Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i klubów sportowych miała za zadanie wzmacniać tężyznę fizyczną oraz ćwiczyć młodzież we współzawodnictwie, uczyć odwagi i szybkiego podejmowania decyzji. Znakomicie do kształtowania tych cech nadawał się tenis. Po paru latach ta sama młodzież, która rozegrała turniej w Puszczykowie, wyzwoliła Wielkopolskę podczas powstania. Julian Lange, który kierował zawodami w Puszczykowie, odegrał wspaniałą rolę na przełomie 1918 i 1919 roku. Został on Komendantem Straży Ludowej podczas Powstania Wielkopolskiego, przyczyniając się walnie do wyzwolenia regionu spod jarzma zaborczego. Związany był z Puszczykowem, jako mieszkaniec do roku 1954, kiedy zmarł i został pochowany na puszczykowskiej nekropolii. 

Drugim ośrodkiem, w którym uprawiano tenis, było „Letnisko Silva” należące do Zygmunta Janaszka. Był on najbardziej kreatywnym właścicielem restauracji i domu zdrojowego w Puszczykowie. W każdym roku starał się zapewnić jak najwyższy poziom usług w swoim ośrodku. Od roku 1912 przy „Letnisku Silva” były zlokalizowane aż trzy „place tenisowe”. Można było je wynająć za 50-60 fenigów za godzinę. Warto przytoczyć ogłoszenie z „Dziennika Poznańskiego” z roku 1912: Silva w Puszczykowie, znana kawiarnia w pobliżu dworca, została po znacznych ulepszeniach znowu otwarta. Właściciel jej poleca doskonałą kawę z pieczywem własnego wyrobu, dobre higieniczne mleko dla dzieci itd. itd. Obecnie po wybudowaniu nowej kuchni o obszernej sali, w której w razie niepogody może się schronić około 500 osób, wydaje się również obiady i kolacye oraz ciepłe potrawy w ciągu całego dnia. Na brak rozrywki w Café Silva nikt skarżyć się nie może, gdyż obok trzech placów tenisowych, są boiska do gier, huśtawki oraz różne przyrządy gimnastyczne dla dorosłych i dzieci. Zasługuje więc na polecenie ta polska kawiarnia i restauracja leśna. 

Rodzina po grze w tenisa, 4 lipca 1937 roku.
Fot. ze zbiorów rodziny Waszaków.
Wreszcie korty tenisowe zlokalizowane były przy prywatnych rezydencjach puszczykowskich. Mieszczaństwo wyjeżdżające „poza mury” Poznania przykładało wielką wagę do rekreacji na świeżym powietrzu. Najlepszym sposobem na zabawę w gronie rodzinnym było rozgrywanie meczów na przydomowych „placach tenisowych”. Niestety nie przetrwały opisy tych gier, gdyż mieszkańcy rezydencji skrywali swoją prywatność w gronie najbliższych i przetrwały tylko ustne relacje. W Puszczykówku przy jednym z najpiękniejszych budynków z lat trzydziestych, był zlokalizowany ceglasty kort tenisowy. Wchodziło się schodkami na kort, który otoczony był parkanem. Grali na nim właściciele oraz goście do nich przyjeżdżający. Większość z tych kortów zniknęła w wyniku zagęszczania zabudowy w Puszczykowie i dzielenia działek na mniejsze części.

Korty tenisowe przy „Letnisku Młodzieży Kupieckiej” zostały zabudowane przez domy. Przy „Letnisku Silva” pola po kortach są zarośnięte chwastami oraz również zabudowane . Jednak w ostatnich latach tenis znowu zagościł w naszym zielonym mieście i rozwija się znakomicie, przywracając stare tradycje. Należy tylko wspierać takie inicjatywy i liczyć, że w przyszłości będą kontynuowane, sławiąc Puszczykowo. Warto upamiętnić pierwszy okres rozwoju tenisa w naszej miejscowości poprzez np. zorganizowanie turnieju tenisowego im. Juliana Langego. W ten sposób można przypomnieć sylwetkę wybitnego obywatela, a przy okazji promować tradycyjny puszczykowski sport. 

W tym miejscu znajdowały się korty należące do Letniska
Młodzieży Kupieckiej. Fot. M. Krzyżański
Korzystając z okazji, chciałbym przypomnieć, że w tym roku przypada 95 rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Zachęcam wszystkich do uczczenia pamięci wyzwolicieli w dniu 27 grudnia przy krzyżu powstańczym oraz przy grobie Juliana Langego. Poszukuję również potomków powstańców związanych z Puszczykowem. Wszystkie osoby pragnące przypomnieć o udziale swoich przodków w Powstaniu Wielkopolskim proszę o kontakt na adres zielone.puszczykowo@gmail.com.

Do napisania artykułu użyto tekstów z „Dziennika Poznańskiego”.

*Maciej Krzyżański - młody puszczykowski historyk, autor pracy magisterskiej o historii naszego miasta, publikuje teksty historyczne i publicystyczne na łamach puszczykowskich gazet, we współpracy z punktem Eko-Info zorganizował serię spacerów, podczas których pokazywał najciekawsze budynki i miejsca w Puszczykowie.


1 komentarz:

  1. To bardzo ładny tekst! Jak to dobrze, że jest mieszkaniec Puszczykowa, który pięknie przybliża historię naszego miasta z tak ciekawą tradycją i klimatem. Puszczykowo powstawało naprawdę jako podpoznańska "perełka", ludziom zależało na takim miejscu rekreacji i wypoczynku, zabawy o każdej porze roku. Chrońmy więc ten klimat dla nas i przyszłych pokoleń a nie urbanizujmy go na siłę i nie psujmy marketami- wystarczy, że robi to Mosina ale przecież ona ma zupełnie inny charakter! Myślę, że sporo Puszczykowian myśli podobnie a miejscy rajcy powinni się wsłuchiwać w oczekiwania mieszkańców...
    Dobrze, że wyczucie tego klimatu i charakteru miasta Puszczykowa ma człowiek młody i z pasją wyszukuje co ciekawsze tematy. Podobnie zresztą jak Pani Paulina Kosteczka, pisząca o naszej pięknej przyrodzie.Miłych świąt!

    OdpowiedzUsuń